Zawody deficytowe 2020

Elżbieta Amborska, [email protected]

Na Lubelszczyźnie tradycyjnie brakować będzie dekarzy, ale przede wszystkim elektryków, murarzy oraz operatorów maszyn i urządzeń do robót ziemnych. Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało właśnie prognozę zapotrzebowania na pracowników na rynkach: krajowym i poszczególnych województw.

Prognoza zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego na rynku krajowym i wojewódzkim, bo tak brzmi pełna nazwa dokumentu opublikowanego przez MEN, to przede wszystkim wskazówka dla szkół branżowych, które powinny wykształcić poszukiwanych specjalistów. W wykazie krajowym uwzględnione są zawody istotne dla rozwoju rynku krajowego, w wykazie wojewódzkim (dla każdego województwa oddzielnie) – zawody deficytowe na lokalnych rynkach pracy.

Chociaż prognoza to także istotna informacja dla pracodawców, nie dowiedzą się oni z niej, z brakiem jakich specjalistów będą mieli największy problem. Zarówno wykaz krajowy, jak i wojewódzki ułożony jest alfabetycznie. Pewną wskazówką może być jedynie podzielenie obu wykazów na dwie grupy według dość ogólnego kryterium: zapotrzebowanie istotne bądź umiarkowane.

Według MEN na rynku krajowym największe zapotrzebowanie będzie na pracowników: automatyk, elektromechanik, elektronik, elektryk, kierowca mechanik, mechanik-monter maszyn i urządzeń, mechatronik, murarz-tynkarz, operator maszyn i urządzeń do przetwórstwa tworzyw sztucznych, operator maszyn i urządzeń do robót ziemnych i drogowych, operator obrabiarek skrawających, ślusarz, technik automatyk, technik automatyk sterowania ruchem kolejowym, technik budowy dróg, technik elektroenergetyk transportu szynowego, technik elektronik, technik elektryk, technik energetyk, technik mechanik, technik mechatronik, technik programista, technik spawalnictwa, technik transportu kolejowego.

W województwie lubelskim istotne zapotrzebowanie na pracowników będzie aż w 88 zawodach. Sporo z nich to przedstawiciele specjalności związanych z budownictwem. W grupie tej znaleźli się między innymi: betoniarze-zbrojarze, cieśle, dekarze, elektrycy, kierowcy, monterzy izolacji budowlanych, monterzy sieci i instalacji sanitarnych, monterzy stolarki budowlanej, monterzy zabudowy i robót wykończeniowych w budownictwie, murarze-tynkarze, operatorzy maszyn i urządzeń do robót ziemnych i drogowych, technicy budownictwa, technicy geodeci, technicy branży sanitarnej, technik robót wykończeniowych w budownictwie.

Umiarkowane zapotrzebowanie w naszym regionie prognozowane jest przede wszystkim w sektorze usług. Brakować będzie na przykład blacharzy, fryzjerów, kaletników, kamieniarzy, lakierników, opiekunek osób starszych, dzieci, osób niepełnosprawnych. Spośród zawodów mających związek z branżą budowlaną wymieniani są technicy architektury krajobrazu, chłodnictwa i klimatyzacji, gazownictwa, inżynierii środowiska i melioracji oraz urządzeń dźwigowych.

Na Lubelszczyźnie największego deficytu pracowników firmy budowlane mogą spodziewać się zatem w zawodach: elektryk, murarz-tynkarz oraz operator maszyn i urządzeń do robót ziemnych i drogowych. Nie dość, że brakuje ich na rynku lokalnym, to znalazły się one także na krajowej liście zawodów deficytowych. Pocieszające jest jedynie to, że zaliczenie ich do zawodów istotnych dla rozwoju państwa, oznacza stabilne dofinansowanie dla szkół branżowych, które będą kształcić przyszłych pracowników tych specjalności.


Prognozę zapotrzebowania na pracowników MEN ustala w oparciu o dane Instytutu Badań Edukacyjnych opracowane w szczególności na podstawie statystyki publicznej (w tym na podstawie badania dotyczącego zapotrzebowania rynku pracy na absolwentów szkół branżowych, które prowadzi Główny Urząd Statystyczny oraz danych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w zakresie ubezpieczeń społecznych) i danych systemu informacji oświatowej. Prognoza uwzględnia ponadto opinie sektorowych rad do spraw kompetencji i Rady Programowej do spraw kompetencji, a także ministrów właściwych dla zawodów szkolnictwa branżowego.