Pomysł na dobrą cenę

Elżbieta Amborska, [email protected]

Z Szymonem Stepaniukiem, Prezesem Zarządu Alter Power Sp. z o.o. w imieniu Fachowca Lubelskiego rozmawia Elżbieta Amborska.

Elżbieta Amborska: Panie Szymonie, ponieważ Alter Power Sp. z o.o. to firma spoza naszego regionu, na początek poproszę o kilka słów na jej temat: skąd jesteście, ile lat funkcjonujecie na rynku?

Szymon StepaniukW pewnym sensie nie do końca jesteśmy spoza regionu. Wprawdzie główna siedziba i biuro spółki mieszczą się w Krakowie, gdzie w 2012 roku powstał Alter Power, ale od początku swego istnienia firma działa także na Lubelszczyźnie. Nasze pierwsze biuro i magazyn były właśnie tu, w Hrubieszowie, skąd pochodzę. Była to działalność o charakterze ogólnobudowlanym, w której priorytetowy był segment technologii i produktów proekologicznych stosowanych w budownictwie, głównie raczkującej wówczas w Polsce fotowoltaiki i na tym od samego początku się skupialiśmy. Firma rozwijała się na tyle dynamicznie, że w 2015 roku zmieniła formę prawną na spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Wtedy też postanowiliśmy skoncentrować się przede wszystkim na handlu panelami fotowoltaicznymi, bo ten rynek – chociaż powoli – rozwijał się coraz lepiej. Magazyn w Hrubieszowie nadal funkcjonuje. Korzystamy z niego zawsze, gdy mamy zamówienie z Lubelszczyzny. To był i jest region dla nas ważny. Staramy się nie tylko dotrzeć tu do potencjalnych inwestorów, ale także promować i rozwijać energetykę w branży OZE. Jakiś czas temu na przykład sponsorowaliśmy konferencję poświęconą energetyce odnawialnej, którą organizował Urząd Marszałkowski województwa lubelskiego. Niedawno mieliśmy ekspozycję na Targach ENERGETICS w Lublinie. Teraz poszukujemy gruntów (kl. IV i słabsze) pod farmę fotowoltaiczną właśnie tu, w swoim rodzimym regionie.

EA: Zmiany, które dokonały się przez te parę lat w firmie, to była ewolucja czy rewolucja?

SSRaczej ewolucja, chociaż zmiany były tak dynamiczne, że można by je uznać za rewolucję. Od początku zaopatrywaliśmy wykonawców w podzespoły niezbędne do wykonania instalacji, przede wszystkim w panele. Nawiązaliśmy wtedy pierwsze kontakty z ich producentami i stopniowo je rozwijaliśmy. Dziś w ilościach hurtowych zaopatrujemy instalatorów, hurtownie, sklepy, inwestorów i przedsiębiorców, a także klientów indywidualnych. Nie tylko w panele, ale także inwertery, stelaże, osprzęt elektryczny itd. Nasze relacje z producentami zaś są partnerskie, a czasem nawet przyjacielskie. Zaczynaliśmy jako mała, lokalna firma, a dziś działamy globalnie – nie tylko w Polsce, ale i za granicą: w Szwecji, Irlandii, Hiszpanii, na Węgrzech…

EA: …i jesteście bezpośrednim dystrybutorem na Polskę i Europę paneli fotowoltaicznych Amerisolar, CSUN/VSUN i kilku innych. Gdzieś to wszystko trzeba przechować, zmagazynować. To chyba kosztowne?

SSKoszty działalności są dla nas bardzo istotne, bo – jak w każdym biznesie – ostatecznie odczuwają je klienci. Dlatego nie jesteśmy tradycyjną hurtownią z wielkimi magazynami czy rzeszą przedstawicieli handlowych i flotą pojazdów. To pozwala zminimalizować koszty funkcjonowania i umożliwia oferowanie klientom jednej z najlepszych cen na rynku. Pod tym względem możemy konkurować z największymi hurtowniami w Polsce i Europie. Poza tym postanowiliśmy maksymalnie wykorzystać możliwości, jakie daje Internet i bezpośrednia współpraca z producentami. Nasza praca wymaga raczej sprawnej organizacji dostawy, niż posiadania dużych magazynów. Te, które posiadamy, są niewielkie i służą do zaopatrywania klientów składających zamówienia paletowe i kompletowania mniejszych zestawów pod konkretne instalacje.

EA: A coś bliżej o tym, jak Wasz pomysł na funkcjonowanie firmy przekłada się na cenę i czas dostawy?

SS: Jak już mówiłem, oferujemy jedną z najlepszych cen paneli w Polsce. Nie chciałbym podawać konkretnych sum. Mamy wprawdzie cennik, ale zamówienia wyceniamy indywidualnie. Gdy klient określi swoje zapotrzebowanie, zawsze istnieje szansa, że można uzyskać lepszą cenę na dany moduł. Cenę dla większych zamówień negocjujemy bezpośrednio z producentem wybranych paneli.

Jeżeli chodzi o realizację zamówień, to generalnie terminy są podobne jak wszędzie. Najlepsze ceny i najszybsze dostawy mają najpopularniejsze w Europie panele z oferty producentów, z którymi współpracujemy. To na przykład panele polikrystaliczne o mocy 280 W i monokrystaliczne o mocy 300–325 W, również te wykonane w technologii FULL BLACK lub HALF-CELL.

EA: Mówi Pan o zamawianiu mniejszych lub większych ilości paneli, a nie kilku ich sztuk. Zapytam więc wprost, do kogo kierujecie swoją ofertę?

SSPrzede wszystkim do dużych odbiorców: hurtowni, firm wykonujących instalacje PV, podmiotów budujących farmy fotowoltaiczne, inwestorów chcących wybudować instalacje przemysłowe na dachach firm itp. Do pewnego stopnia mogą to być też klienci indywidualni, na przykład przedsiębiorstwa czy instytucje, które chcą zbudować własną instalację PV o mocy np. 20–50 kW. Takie zlecenie możemy wykonać od A do Z, czyli łącznie z montażem. Jeżeli jednak trafi do nas klient, który chce kupić paletę paneli czy nawet kilka ich sztuk, też potraktujemy go poważnie. Taka sprzedaż podnosi niestety cenę towaru, bo wymaga więcej pracy od naszej załogi. Staramy się więc tego unikać.

EA: Dziękuję za rozmowę.

SS: Dziękuję.


Alter Power Sp. z o.o.
30-556 Kraków, Plac Braci Dudzińskich 1A
tel. 660 007 887
, 790 407 887

www.alterpower.pl
www.facebook.com/OdnawialneZrodlaEnergii