Znaczenie upływu czasu dla rozliczeń finansowych

adw. dr Rafał Choroszyński

W ramach przybliżania zagadnień prawniczych, w związku ze zmianami w polskim prawie, jakie zaistniały od lipca 2018 r., zostaną omówione poniżej zagadnienia związane z upływem czasu i wpływem tego zjawiska na dochodzenie i egzekwowanie roszczeń pieniężnych.

Prawo przyjmuje, iż tzw. terminy przedawnienia i terminy zawite wpływają na możliwość dochodzenia roszczeń lub nawet na ich istnienie.

Terminy zawite, uregulowane w prawie cywilnym, powodują, iż po ich upływie dane roszczenie wygasa, przestaje istnieć, a niepodjęcie w odpowiednim momencie określonej czynności przez uprawniony podmiot powoduje definitywne wygaśnięcie przysługującego mu prawa do dokonania tej czynności. Upływ takiego terminu jest zawsze brany przez sąd pod rozwagę z urzędu.

Przykładem może być tu art. 563
§ 1 k.c., określający termin na dokonanie zawiadomienia reklamacyjnego, po upływie którego nie można dochodzić tzw. reklamacji.

Innym przykładem jest art. 344 § 2 k.c., regulujący zagadnienie dochodzenia roszczenia o ochronę posiadania, czy art. 63 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, określający czas na wytoczenie powództwa o zaprzeczenie ojcostwa.

Terminów zawitych jest niewiele i należy od nich – w ramach instytucji dawności – odróżnić terminy przedawnienia, czyli takie, które wyznaczają granice czasowe, w ramach których można dochodzić realizacji roszczeń, a po upływie których będzie to nieskuteczne, chociaż roszczenie pozostanie (nie wygaśnie). Innymi słowy, po upływie terminu przedawnienia dłużnik bez żadnych konsekwencji może uchylić się od dokonania zapłaty lub od wykonania innego zobowiązania. Będzie to możliwe przez podniesienie zarzutu przedawnienia, w stosunku do zgłoszonego roszczenia.

W tym zakresie w prawie polskim zaistniały daleko idące zmiany.

Do lipca 2018 r. ogólny termin przedawnienia wynosił 10 lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe (np. płatność abonamentu, czynszu) oraz związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosił 3 lata.

Ustawa z 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (poz. 1104) skróciła te terminy przedawnienia i wprowadziła zupełnie nowe zasady dochodzenia roszczeń przeciwko konsumentom, w relacjach określanych B2C (business to consumer). Zmiany te obowiązują od 9 lipca 2018 r.

Podstawowym novum jest skrócenie ogólnego terminu przedawnienia roszczeń majątkowych z 10 do 6 lat. Ten nowy, 6-letni termin przedawnienia, będzie stosowany do roszczeń majątkowych, w przypadku których do tej pory obowiązywał termin 10-letni (jeżeli przepis szczególny nie stanowił inaczej). Tak więc większość roszczeń majątkowych, np. z tytułu umowy pożyczki, z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, będzie mogło być dochodzonych tylko przed upływem tego 6-letniego terminu.

Taki sam termin, czyli już tylko 6 lat zamiast 10 lat, obowiązuje dla egzekwowania roszczeń stwierdzonych m.in. prawomocnym wyrokiem sądu lub sądu polubownego czy też roszczeń stwierdzonych ugodą.

Bez zmian natomiast pozostały terminy przedawnienia dla świadczeń okresowych oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – 3 lata. Nie zmieniły się również tzw. szczególne terminy przedawnienia, jak np. 2-letni termin przy umowie sprzedaży czy umowie o dzieło albo 3-letni termin przy umowie ubezpieczenia.

Warto nadmienić, że okres przedawnienia obliczany jest od dnia następnego po tym, w którym minął termin zapłaty (czyli tzw. termin wymagalności). Oznacza to, że jeżeli faktura miała termin płatności wyznaczony na 1 czerwca, to okres przedawnienia rozpoczyna swój bieg 2 czerwca. Obecnie po zmianach, przy kierowaniu powództwa do sądu, nowelizacja wprowadza obowiązek podawania w pozwie o zasądzenie roszczenia daty jego wymagalności. Pominięcie tej informacji spowoduje wezwanie do uzupełnienia braków formalnych pozwu, czyli przedłużenie postępowania.

Istotną zmianę odnotowujemy również przy ustalaniu końca okresu przedawnienia. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 118 k.c. zd. 2: „Koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż 2 lata” (dotychczas koniec okresu przedawnienia przypadał równo po upływie odpowiednio np. 2, 3 lub 10 lat). Po tej zmianie okres przedawnienia będzie nie tylko krótszy (6 lat), ale także będzie kończył się 31 grudnia, a nie równo po 10 latach. Celem tej zmiany – jak wyjaśnia ustawodawca – jest uproszczenie liczenia terminów przedawnienia.

Obrazując znaczenie tej zmiany: jeżeli roszczenie stało się wymagalne dnia 1 sierpnia 2018 r., to koniec terminu przedawnienia przypadnie na dzień 31 grudnia 2024 r. Natomiast w przypadku roszczenia o usunięcie wady lub wymianę rzeczy sprzedanej na wolną od wad, które stało się wymagalne dnia 1 sierpnia 2018 r., koniec terminu przedawnienia przypadnie na dzień 2 sierpnia 2019 r., gdyż roszczenie takie przedawnia się z upływem roku, czyli okres przedawnienia jest krótszy niż 2 lata.

Z punktu widzenia konsumentów istotną zmianą jest wprowadzenie §2¹ do art. 117 k.c., zgodnie z którym po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi. Oznacza to, że sąd, rozpoznając sprawę przeciwko konsumentowi, powinien z urzędu badać czy roszczenie nie uległo przedawnieniu, zaś w przypadku stwierdzenia takiej okoliczności, oddalić powództwo niezależnie od tego, czy strona podniosła zarzut przedawnienia. Do tej pory sąd zajmował się bowiem kwestią przedawnienia wyłącznie na zarzut podniesiony w procesie, a gdy nie było takiego zarzutu, sąd mógł wydać wyrok zasądzający, pomimo że roszczenie było w rzeczywistości przedawnione.

Zagadnienie to jest o tyle istotne, że w obrocie bardzo często kancelarie komornicze czy firmy windykacyjne dochodzą przedawnionych długów. Komornik bowiem nie bada tej okoliczności z urzędu i jeśli tylko wierzyciel złoży wniosek egzekucyjny wraz z tytułem wykonawczym, to organ komorniczy zostaje zobligowany do wszczęcia egzekucji. Dzieje się tak, dlatego że komornicy nie są upoważniani do analizy zasadności czy wymagalności obowiązku, jeśli ten został objęty tytułem wykonawczym, a badają jedynie czy wniosek egzekucyjny spełnia wymogi formalne.

W takiej sytuacji – celem obrony przed egzekwowaniem przedawnionego roszczenia – jest wniesienie do sądu powództwa przeciwegezekucyjnego. Jego treścią można się domagać pozbawienia wykonalności tytułu wykonawczego właśnie z racji przedawnienia należności głównej czy odsetek.

Ważne w tym miejscu jest, aby przypomnieć, że szereg roszczeń ma krótkie terminy przedawnienia – rzeczone odsetki 3 lata, a np. roszczenie z debetu na koncie 2 lata. Wynika to z treści art. 731 k.c., który stanowi, iż roszczenie, które wynika z umowy rachunku bankowego, przedawnia się wraz z upływem 2 lat, a debet na koncie zalicza się do roszczeń, których źródłem jest umowa rachunku bankowego. Istotne jest, jaka jest wymagalność tzw. debetu – jest nim data, na którą przypada powinność spłacenia debetu, nie zaś sama data jego powstania. W tym zakresie trzeba analizować treść umowy z bankiem.

Zauważyć należy przy tym, że zasada ta nie odnosi się do kwestii limitu kredytowego na karcie kredytowej, bowiem zazwyczaj jest ona przyznawana w ramach umowy o kredyt, a nie o debet w rachunku.

Jak więc widać, w przypadku każdego z rodzaju roszczenia przepisy ustalają konkretne terminy przedawnienia, często związanych jest z tym szereg niuansów, przez co zagadnienie przedawnienia nie jest jednoznaczne.

Wartym podkreślenia jest to, że skrócenie okresu przedawnienia nie dotyczy terminów m.in. przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, który nadal będzie wynosił 10 lat. Nie ulega także skróceniu 20-letni okres przedawnienia roszczeń o naprawienie szkód wynikłych z występku lub zbrodni.

Oczywiście bieg terminu przedawnienia nie musi być ciągły i może ulegać przerwie, po której rozpoczyna swój bieg na nowo. Taki skutek powoduje m.in.:

• wytoczenie powództwa przed sądem;
• wszczęcie egzekucji;
• uznanie długu.
Może się pojawić pytanie, jakie terminy będą właściwe do roszczeń powstałych przed wejściem w życie nowych przepisów. Ustawodawca ustalił, że krótszy termin ma pierwszeństwo. Z dniem wejścia w życie ustawy, tj. od 9 lipca 2018 r., okres przedawnienia wszystkich roszczeń powstałych przed tym dniem wynosi 6 lat i w tym dniu zaczyna swój bieg od nowa. Generalnie można zauważyć, że najdłuższe przedawnienie zakończy się zazwyczaj 31 grudnia 2024 r.

Reasumując:

• skrócenie okresów przedawnienia spowoduje sytuację, że będzie mniej czasu na dochodzenie należności;
• skrócenie okresów przedawnienia zmusi do szybszej reakcji na opóźnienia w płatnościach i przyspieszy decyzje o kierowaniu spraw do sądów;
• skrócenie okresów przedawnienia będzie miało wpływ na rynek sprzedaży wierzytelności, bowiem istotnie spadnie wartość wierzytelności starszych.


dr Rafał Choroszyński

– ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej oraz na Wydziale Filozofii i Socjologii UMCS.

W latach 1996−1998 odbywał aplikację sądową w Sądzie Okręgowym w Lublinie, a w latach 1998−2001 aplikację adwokacką w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Lublinie (patron adw. Jerzy A. Sieklucki). Od 2001 r. prowadzi Indywidualną Kancelarię Adwokacką.

W latach 2004−2006 był Zastępcą Sekretarza Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie.

Członek Komisji Szkolenia Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie, wykładowca i egzaminator, patron 15 aplikantów adwokackich, prowadzących obecnie własne Kancelarie Adwokackie. Specjalizuje się w prawie cywilnym, gospodarczym, karnym.

Oceń artykuł
[Głosów:0    Średnia:0/5]