Czym okryć ścianę – styropian czy wełna?

Dariusz Marciniak, darek.m@ihz.pl

Statystyki utraty ciepła z naszych domów i mieszkań nie pozostawiają złudzeń. Tylko przez ściany może go „uciec” nawet 35%, podczas gdy przez okna czy strop po około 20%. Przy kurczących się zasobach kopalnych źródeł i mglistych perspektywach szybkiego zastąpienia ich źródłami odnawialnymi, rachunki za energię będą coraz wyższe. Domy trzeba ocieplać nie tylko z powodu rosnących wymogów prawnych, ale przede wszystkim z uwagi na zdrowy rozsądek i domową ekonomię.

Pamiętajmy, że dobre docieplenie domu nie tylko pozwala zaoszczędzić na jego ogrzewaniu. Ma też inne pozytywne skutki, podnosząc komfort mieszkania o każdej porze roku – zarówno podczas mroźnej zimy, jak i męczącego upalnego lata.

Pomijając zaawansowane technologicznie i znacznie droższe budownictwo pasywne, warto zastanowić się nad najbardziej odpowiednią technologią i materiałami. Na naszym budowalnym rynku od lat dominują dwie podstawowe grupy dociepleń, popularne z uwagi na możliwość zastosowania wykończenia elewacji tynkami cienkowarstwowymi w tzw. metodzie lekkiej mokrej. To styropian, czyli spieniony i sprasowany pod ciśnieniem polistyren, oraz wełna mineralna, pozyskiwana z rozwarstwionych włókien skalnych, poddawanych również sprasowaniu ciśnieniowemu.

Taki proces produkcji zapewnia w obu przypadkach wytworzenie wewnętrznej wielokomórkowej struktury i zamknięcie w niej, pomiędzy porami lub włóknami, ogromnych ilości powietrza. Dzięki temu oba materiały mają bardzo dobre właściwości termoizolacyjne, różni je natomiast zjawisko paroprzepuszczalności, które decyduje o różnym zastosowaniu, uzależnionym od konstrukcji przegród zewnętrznych (ścian) domu i związanych z tym warunków przewietrzania.

Szczelność tak, ale nie ponad wszystko!

Styropian ma bardzo niską nasiąkliwość – dzięki zwartej strukturze praktycznie nie nasiąka, nie przepuszcza też pary wodnej. Dostępny w twardych, ale bardzo lekkich płytach czy kształtkach jest wygodnym materiałem do dociepleń wszelkich przegród zewnętrznych. Łatwy w montażu (przy pomocy zaprawy klejowej i plastikowych łączników – kołków), odporny na opady deszczu, może być jednak kłopotliwy przy kontakcie z wieloma środkami chemicznymi, o które nie trudno na placu budowy. Prowadząc prace dociepleniowe ze styropianem, należy używać tylko zapraw, klejów, gruntów, tynków i farb przewidzianych przez producenta systemu, niewchodzących w reakcję z polistyrenem. A takie niszczące właściwości może mieć np. zwykła czy oczyszczona benzyna oraz wiele innych rozpuszczalników, farb i lakierów stosowanych w budownictwie.

Montaż płyt styropianowych jest łatwy, ale wymaga od wykonawców uwagi i precyzji w dopasowaniu, aby uniknąć mostków termicznych, które obniżą wartość całego docieplenia. Niektórzy producenci mają w ofercie płyty z frezowanymi brzegami, umożliwiającymi układanie na zakład. Precyzja montażu dotyczy również wyrównania powierzchni poziomej, aby późniejsza ściana, po pokryciu zbrojoną warstwą zaprawy klejowej i elewacyjnym tynkiem cienkowarstwowym, była idealnie równa.

I jeszcze jedno, dociepleniowe płyty styropianowe sprawdzają się wszędzie tam, gdzie konstrukcja domu przewiduje maksymalnie szczelne przegrody, a jego przewietrzanie oparte jest na nowoczesnym systemie wymuszonej wentylacji mechanicznej lub systemie wentylacji grawitacyjnej, ale wyposażonym w dostateczne źródła wymiany powietrza, np. nawietrzniki higrosterowane w oknach czy kratki wentylacyjne w pomieszczeniach gospodarczych. W szczelnym domu, docieplonym styropianem nie możemy poprzestać tylko na oszczędnościach ciepła zatrzymanego w domu, bo wraz z nim kumuluje się zbyt dużo pary wodnej, a ta, przy mało wydajnej lub niesprawnej wentylacji, może okazać się zabójcza dla warstwy ściany (np. z bardzo popularnego u nas, ale mocno nasiąkliwego betonu komórkowego) ukrytej pod dociepleniem. Długotrwałe nasiąkanie ściany wilgocią, bez możliwości wyprowadzenia jej (odparowania) na zewnątrz, ma destrukcyjny wpływ na konstrukcję, może też przyczynić się do rozwoju niebezpiecznych dla zdrowia i życia grzybów oraz pleśni.

Co do wodoodporności styropianu, też nie można bezkrytycznie stosować go w każdym przypadku. Tam, gdzie na docieplenie będzie ciągle oddziaływać wilgoć, np. w dociepleniach ścian piwnicznych, fundamentowych, podłóg czy tarasów na gruncie, należy stosować specjalne rodzaje polistyrenu ekstrudowanego typu XPS. Jest znacznie twardszy, mocniej spieniony, a przez to bardziej wodoodporny od styropianu typu EPS przeznaczonego do docieplania ścian (i dla odróżnienia od niego są na ogół barwione).

Izolacja paroprzepuszczalna

Największą zaletą wełny mineralnej jest jej dyfuzyjność, czyli paroprzepuszczalność (zbliżona do powietrza). Właściwość ta jest pożądana w domach zbudowanych w technologii szkieletowej, z ceramiki poryzowanej, kermazytobetonu i innych, które zapewniają „oddychanie”, a więc odprowadzanie nadmiaru wilgoci przez przegrody zewnętrzne.

Z dyfuzyjnością wełny wiąże się jednak poważne zagrożenie – wysoka nasiąkliwość (znikoma w przypadku styropianu), co powoduje potrzebę szczególnej ochrony podczas transportowania i składowania tego materiału na budowie. Zawsze powinien być przetrzymywany w zadaszonym, a najlepiej suchym pomieszczeniu. W trakcie prac montażowych też należy pamiętać o zabezpieczeniu ściany przed deszczem, bo każde zamoczenie docieplenia może znacznie obniżyć jego właściwości izolacyjne. Gdy to już jednak się stanie, to powinniśmy wysuszyć je, korzystając z dobrej wietrznej pogody albo z nadmuchu ciepłym powietrzem.

Podobnie jak w przypadku płyt styropianowych, producenci materiałów dociepleniowych obecnie oferują całą gamę wyrobów z wełny – od twardych płyt na elewacje, po maty i rolki miękkiej i sprężystej izolacji przeznaczonej do uszczelnień poddaszy z wieloma trudno dostępnymi miejscami i zakamarkami.

Izolacja i ogień

Najlepsza jest wełna. Niepalna i odporna na wysoką temperaturę, stanowi dobrą zaporę dla rozprzestrzeniającego się ognia.

Styropian jest znacznie mniej odporny na ogień, topi się i zanika pod wpływem wysokiej temperatury, ale również nie przenosi ognia.

Izolacja i szkodniki

Tutaj też wełna wygrywa ze styropianem, bo ostre i mocno spienione włókna mineralne nie zachęcają gryzoni, ptaków czy owadów do budowania gniazd i kryjówek. Hydrofobizacja materiału zwiększa jego odporność na grzyby i pleśnie.

Styropian nie jest odporny na zniszczenie przez owady, ptaki czy gryzonie, które bez problemu mogą drążyć w nim otwory na gniazda i korytarze. Aby temu zapobiec, nie należy zbyt długo pozostawiać ocieplonej styropianem ściany bez ostatecznego pokrycia jej tynkiem, sidingiem czy inną okładziną.

Oceń artykuł
[Głosów:0    Średnia:0/5]