Prawidłowy montaż kominów systemowych

Elżbieta Amborska, [email protected]

Gdy się pojawiły, liczyły się przede wszystkim ich zalety: szybkość montażu, kompatybilność elementów, wieloletnia gwarancja. Niestety, błędy popełniane podczas montażu kominów systemowych bywają źródłem tak istotnych problemów użytkowych, że część inwestorów żałuje swojej decyzji.

Chociaż kominy systemowe sprzedawane są w postaci gotowych elementów, ich budowa wcale nie jest taka prosta, jak mogło by się wydawać. Wcale nierzadko podczas ich montażu popełniane są błędy, na skutek których inwestorzy tracą prawo do gwarancji udzielanej przez producenta. Źródłem powstałych nieprawidłowości najczęściej jest brak odpowiedniej wiedzy technicznej i nieznajomość regulacji prawnych dotyczących budowy kominów w budynkach mieszkalnych.

Większość ceramicznych kominów systemowych składa się z trzech warstw: pustaka betonowego, izolacji oraz rur odprowadzających produkty spalania z urządzenia grzewczego. Każda z nich musi być wykonana w odpowiedni sposób, zgodny z polskimi normami oraz Rozporządzeniem ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. Ponieważ nie ma odrębnej normy dotyczącej kominów systemowych, stosuje się PN-89/B-10425: Przewody dymowe, spalinowe i wentylacyjne murowane z cegły – Wymagania techniczne i badania przy odbiorze.

Z własnym fundamentem

Budowę komina można rozpocząć dopiero wtedy, gdy wymurowane są przynajmniej ściany nośne. Jest to warunek niezbędny, bo nieosłonięty przed silnym wiatrem „świeży” komin może odchylić się od pionu.

Komin systemowy jest konstrukcją samonośną, dlatego wymaga przygotowania oddzielnego fundamentu oraz cokołu, na których będzie się opierał. Najlepiej robić to jednocześnie z wykonywaniem fundamentów pod ściany obiektu. Fundament pod komin można wylać lub wykonać z cegieł, w miejscu przewidzianym przez projekt. Gdy będzie już związany, układa się na nim izolację (zazwyczaj z papy bitumicznej), na której ustawia się cokół. Wykonuje się go z ułożonego na zaprawie cementowej lub cementowo-wapiennej pustaka kominowego wypełnionego betonem (bez jakichkolwiek rur i kształtek). Jego zadaniem jest dokładne wypoziomowanie podstawy komina. Zdarza się, że klasę zaprawy określa instrukcja montażu producenta. Czasem zaprawa taka stanowi element systemu, podobnie jak inne niezbędne spoiwa.

Na cokole kominów systemowych ustawia się dokładnie spionowany pustak, w którym wcześniej wycina się (szlifierką kątową) otwór na tzw. kratkę wywietrznikową (przewietrzającą). Jeżeli komin będzie współpracował z urządzeniem generującym spaliny mokre (urządzenia niskotemperaturowe, np. kotły kondensacyjne), idealnie w osi tego pustaka umieszcza się ściek kondensatu (tzw. odkraplacz). W samym pustaku zaś wycina się otwór odprowadzający kondensat. Ponieważ jest to związek korozyjny, nie wolno odprowadzać go do gruntu! Zbiera się go albo do specjalnego zbiornika i utylizuje, albo odprowadza bezpośrednio do kanalizacji.


UWAGA!

Żeby nie zabetonować zbiornika na kondensat podczas wylewania posadzki, wykonywanie początkowych etapów budowy komina musi uwzględniać poziom zero budynku.


Z trójnikami

Do układania pustaków z rurą odprowadzającą spaliny można przystąpić dopiero wtedy, gdy zwiąże się zaprawa łącząca elementy u podstawy komina (po 2–3 dniach). Ważnym elementem na tym etapie prac jest odpowiedni montaż pustaka na trójnik wyczystkowy oraz pustaka na trójnik spalinowy (przyłączeniowy). Wysokość umiejscowienia pierwszego z nich powinien określać projekt. Ewentualne zmiany w tym zakresie powinny być dokonywane tylko z ważnych przyczyn i po konsultacji z mistrzem kominiarskim.

Położenie trójnika spalinowego trzeba dostosować do urządzenia grzewczego, konsultując je z jego instalatorem. W przypadku kominka i wiszących kotłów gazowych jest to zazwyczaj 180÷200 cm od poziomu posadzki. Wysokość przyłączenia kotłów stojących zaś wynika z budowy konkretnego modelu kotła. Najczęściej trójnik spalinowy do nich montowany jest bezpośrednio na trójniku wyczystkowym albo w odsunięciu od niego na wysokość jednego pustaka.

Oba pustaki trzeba odpowiednio dociąć: pustak pod trójnik wyczystkowy do wymiarów trójnika i kratki przewietrzającej (w kominach izolowanych), pustak pod trójnik spalinowy natomiast do wymiaru tzw. płyty czołowej. Samą tę płytę wykonuje się z wełny mineralnej, która przykrywa wlot spalin. Jej zadaniem jest uszczelnienie podłączenia kotła.

Ze względu na różne rozszerzalności cieplne trójnik wyczystkowy i wszystkie elementy ceramiczne układane nad nim muszą być dylatowane od betonowych pustaków. Zazwyczaj okłada się je odpowiednią wełną izolacyjną (docinaną na wymiar). Systemy odprowadzające spaliny suche (dym) takiej izolacji nie wymagają. W takich przypadkach producenci dopuszczają dwojaki rodzaj montażu rur ceramicznych: na specjalnych obręczach dystansowych albo z użyciem sznura z wełny mineralnej. Sznur ten układa się na rurze – na całym obwodzie – jedynie na poziomie górnej krawędzi pustaka.

Gdy z projektu wynika konieczność zastosowania dodatkowej (górnej) wyczystki kominowej, zalecane jest uzgodnienie jej wykonania z rejonowym mistrzem kominiarskim.

We właściwym kierunku

Powyżej trójnika spalinowego montuje się zwykłe pustaki kominowe. Jeżeli komin ma odprowadzać spaliny mokre (z urządzenia niskotemparturowego), bezwzględnie powinien być zaizolowany. Wtedy w każdym pustaku umieszcza się otulinę z wełny mineralnej i wsuwa się rurę ceramiczną (wyjątek stanowią pustaki perlitowe, które nie wymagają stosowania termoizolacji). W kominach nie izolowanych natomiast na rury nasuwa się obręcze dystansowe. Czynności te powtarza się do momentu osiągnięcia żądanej wysokości komina, zwracając szczególną uwagę na stosowanie odpowiednich spoiw, zachowanie właściwego kierunku montażu rur ceramicznych oraz zachowanie drożności przewodu odprowadzającego spaliny i kanałów wentylacyjnych w pustakach (jeżeli komin jest izolowany).

Pustaki betonowe kominów systemowych łączy się, używając zaprawy cementowej, cementowo-wapiennej lub spoiwa dostarczonego wraz z kominem przez producenta. Rury ceramiczne zaś za pomocą kitu żaro- (rzadziej spotykane rozwiązanie) lub kwasoodpornego (zalecane nawet w kominach odprowadzających spaliny suche). Jeżeli jest to przewód powietrzno-spalinowy, stosuje się specjalne taśmy lub masy klejąco-uszczelniające. Kity nakłada się na czyste i zwilżone krawędzie rur, warstwą o grubości podanej w instrukcji montażu.


UWAGA!

W przypadku niektórych kominów systemowych wykonawcy powinni zwracać uwagę na zachowanie właściwego kierunku montażu rur. Krawędzie elementów ceramicznych są bowiem przez nich tak przygotowane, aby po połączeniu gwarantować szczelność komina (producenci często oznaczają go strzałką wskazującą kierunek przepływu spalin).


Montując komin systemowy, na bieżąco należy kontrolować, czy wewnętrzna powierzchnia rur nie została zabrudzona zaprawą lub kitem. Jeżeli tak się stało, zabrudzenia należy usunąć. Dbać należy także o to, aby izolacja z wełny nie miała kontaktu z zaprawą.

Układając zaprawę łączącą pustaki betonowe w kominach przeznaczonych do pracy w warunkach mokrych (współpracujące z kotłami niskotemperaturowymi), trzeba pamiętać o kanałach przewietrzających. Ich zadaniem jest usuwanie nadmiaru wilgoci migrującej z wnętrza komina w kierunku jego ścian zewnętrznych, czyli de facto zabezpieczenie materiału izolacyjnego przed zniszczeniem. Montaż należy zatem prowadzić tak, aby zachować ich drożność na całej wysokości komina (nie wolno ich zasłaniać ani zanieczyszczać zaprawą!). Szczegółowe informacje na ten temat zawsze znajdują się w instrukcji montażu konkretnego modelu komina.

Warto pamiętać o jeszcze jednej – wydawało by się oczywistej – sprawie, nie wolno w komin wbudowywać rur pękniętych, bo prowadzi to do niekorzystnych zmian ciągu w całym kominie. Do niewielkich pęknięć może dojść chociażby podczas transportowania materiałów na budowę. Jak zapewniają specjaliści, pękniętą rurę ceramiczną można poznać po pustym, chrzęszczącym dźwięku, podczas gdy rury nie uszkodzone „dzwonią”.

Z dala od stropu

Prowadząc komin przez strop oraz konstrukcję dachu, pamiętać trzeba, że nie wolno obciążać go innymi elementami konstrukcji budynku. Oznacza to, że komin nie może stykać się ani ze stropem, ani więźbą, ani z pokryciem dachowym. W tym celu wykonuje się odpowiednie dylatacje. Dylatacje trzeba wykonać także przy przejściu komina przez ścianę.

Przy przejściu przez strop betonowy komin prowadzi się przez otwór o kilka centymetrów (2 lub 3) większy niż wymiar zewnętrzny komina. Wolną przestrzeń między nimi oddziela się warstwą niepalnej izolacji termicznej (np. wełną mineralną ognioodporną). Jeżeli strop jest wykonany z materiałów łatwopalnych, dylatacja powinna mieć minimum 5 cm. Najczęściej są to stropy drewniane nad poddaszem użytkowym.

Gdy elementy stropu drewnianego kolidują z przebiegiem pionu kominowego, wycina się przeszkadzające fragmenty belek. Prostopadle do nich mocuje się tzw. wymiany, które łączy się z belkami pozostawionymi w całości. Podobnie rzecz się ma przy przejściu komina przez drewnianą więźbę dachową. W obu przypadkach prace tego rodzaju powinny być prowadzone ściśle według projektu konstrukcyjnego stropu i dachu.


UWAGA!

Ostateczna wielkość dylatacji dla danego komina systemowego zależy od jego klasyfikacji według normy PN-89/B-10425: Przewody dymowe… oraz wymagań Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia w sprawie warunków technicznych. Stawiany komin musi spełniać jednocześnie wskazania obu tych dokumentów. Jeżeli różnią się one między sobą, trzeba zastosować wymaganie ostrzejsze.


Odpowiednie zakończenie

Wysokość komina ponad dachem powinna zależeć od kąta nachylenia połaci dachowej oraz rodzaju jej pokrycia. Konkretne wymagania znajdziemy we wspomnianej wyżej normie.

Po wyprowadzeniu komina na wymaganą wysokość ponad połać dachową wykonuje się zakończenie –  jego zadaniem jest ochrona przewodu przed zamoknięciem. Montuje się jednak tylko wtedy, gdy wylot spalin znajduje się niżej niż 100 cm ponad połacią. Jeżeli położony jest  przynajmniej 100 cm ponad nią, komin trzeba najpierw dozbroić. Robi się to, umieszczając pręty zbrojeniowe (gwintowane) w otworach znajdujących się w każdym rogu pustaka i zalewając je rzadką zaprawą. Gdy zaprawa się zwiąże, przystępuje się do wykonania zakończenia komina.

W zależności od konkretnego modelu i producenta kominów systemowych, w otworach w rogach ostatniego pustaka umieszcza się specjalne dyble lub zalewa się metalowe pręty rzadką zaprawą albo specjalną masą przygotowaną przez producenta). Na pustak nakłada się zaprawę (czasem także siatkę) i mocuje się do niego płytę przykrywającą z zamontowanym wcześniej stalowym kołnierzem uszczelniającym. Kołnierz i płytę najlepiej łączyć przy użyciu uszczelniaczy kauczukowych. Jeżeli płyty przykrywającej w systemie nie ma, można ją wykonać, wypełniając odpowiednio przygotowane deskowanie betonem.

Na ostatnim elemencie rury spalinowej osadza się stożek odprowadzający spaliny,  który musi wystawać ponad pustak na odpowiednią wysokość. Żeby odpowiednio go dociąć, na płycie przykrywającej ustawia się stożek i dokonuje jego pomiaru. Po osadzeniu go w pustaku, mocuje się do niego stożek (za pomocą kitu). Nóżki stożka powinny opierać się na płycie przykrywającej, tworząc niewielką szczelinę. Jej zadaniem jest odprowadzenie powietrza zasysanego od dołu, które wentyluje cały komin.

Ostatnie prace

Na koniec pozostaje obmurowanie lub innego rodzaju wykończenie tej części komina, która wychodzi ponad dach. Na ostatnim etapie prac montuje się także takie elementy, jak kratki przewietrzające, drzwiczki rewizyjne i płyta czołowa.

Szczególne istotne jest prawidłowe wykonanie płyty czołowej i podłączenie łącznika odprowadzanych spalin (czopucha). Płytę do pustaka mocuje się za pomocą kitu uszczelniającego (w żadnym przypadku nie wolno jej betonować). Czopuch z trójnikiem spalinowym łączy się natomiast przy użyciu ceramicznych sznurów żaroodpornych albo adapterów przyłączeniowych. Adaptery to specjalnie przygotowane elementy wyposażone w dylatacje ze sznura mineralnego. Ze względu na różne rozszerzalności cieplne stali i ceramiki, nie może to być połączenie sztywne. Spadek podłączenie nie może zaś być mniejszy niż 5%.

Komin wymaga oczywiście szczelnej obróbki blacharskiej, która zapewni mu dobre połączenie z pokryciem, ale to już zadanie dla dekarza.


Najczęściej popełniane błędy

Źle dobrany komin – zwłaszcza wkład kominowy. Jeżeli  jest oznaczony np. symbolem T400, nie wolno stosować go do odprowadzania spalin o temperaturze wyższej niż 400°C, bo grozi to zniszczeniem wkładu.

Brak odkraplacza w kominie odprowadzającym spaliny mokre. Skropliny gromadzą się wtedy u podstawy komina, powodując jego stopniową korozję. W efekcie komin może nawet utracić swoją stabilność.

Brak płyty czołowej lub jej zabetonowanie. Prowadzi do popękania trójnika przyłączeniowego i kolejnych elementów ceramicznych.

Nieuszczelnione drzwiczki rewizyjne (wyczystkowe). Spaliny dostają się do wnętrza domu.

Brak kratki przewietrzającej w kominach izolowanych. Powoduje zniszczenie izolacji z wełny, która przestaje spełniać swoje zadanie.

Nieuszczelniony styk czopucha z rurą ceramiczną lub uszczelnienie go nieodpowiednimi materiałami. Taka nieszczelność  skutkuje przede wszystkim przenikaniem spalin do pomieszczeń. Często staje się przyczyną pękania trójnika przyłączeniowego i kolejnych elementów ceramicznych.

Błędne i niedbałe stosowanie spoiw (łączenie rur ceramicznych zaprawą, zasłanianie kanałów przewietrzających zaprawą, zanieczyszczanie przewodów spalinowych i izolacji z wełny). W efekcie komin traci swoje parametry, może być nieszczelny, niedrożnych. Zniszczeniu ulec może izolacja komina.

Sztywne łączenie elementów ceramicznych z betonowymi (brak dylatacji). Powoduje zniszczenie wkładu.

Montaż rur niezgodny z kierunkiem przepływu spalin. Prowadzi do powstania nieszczelność przewodu spalinowego.

Opieranie elementów konstrukcyjnych budynku (stropu, dachu) na konstrukcji komina – grozi utratą sztywności komina i jego destrukcją.

Nieszczelne obróbki części wystającej ponad dachem. Są najczęstszą przyczyną przeciekania komina.

Brak otynkowania lub obmurowania pustaków kominowych. Pustaki nasiąkają wodą opadową, która przesącza się do niższych warstw komina.

Obudowanie komina systemowego cegłą klinkierową perforowaną. W efekcie komin przecieka. Do obudowania komina stosuje jedynie cegłę klinkierową pełną lub szczelinową (pod warunkiem całkowitego wypełnienia szczelin).

CZYTAJ TAKŻE: Komin rzecz ważna