Podkłady podłogowe i tajemnice miksokreta

Ryszard Kokot

Podkłady podłogowe, jastrychy, wylewki, szlichty – czy na pewno oznaczają to samo? A jeżeli nie, to czym się różnią i jak powinny być wykonane? Czy miksokret to zawsze najlepsze rozwiązanie? Odpowiedź brzmi: nie. Są podłogi, które wymagają innych rozwiązań.

Posadzka, podłoga, jastrych, szlichta, wylewka – terminów tych używamy nie zawsze właściwie W języku potocznym „podłoga” najczęściej kojarzy nam się z drewnianymi deskami, a „posadzka” z czymś betonowym. W języku technicznym jest jednak inaczej. W tym artykule będziemy używać określeń technicznych, takich jakie stosowane są w budownictwie.

Trochę lingwistyki na początek

Najszerszym pojęciem jest podłoga. Może być zarówno bardzo prosta (glina ubita bezpośrednio na ziemi w kurnej chacie), jak i dość skomplikowana (podłoże z chudego betonu, izolacja przeciwwodna, izolacja termiczna, podkład podłogowy z ogrzewaniem, zaprawa klejąca, okładzina ceramiczna). Posadzka natomiast to ta część podłogi, która znajduje się na jej wierzchu. To ona kształtuje wnętrze i w dużym stopniu decyduje o walorach użytkowych pomieszczenia. Posadzki bywają rozmaite, współcześnie w pomieszczeniach mieszkalnych najczęściej są to:

  • parkiety i panele (tak, tak, w ujęciu technicznym parkiet jest rodzajem posadzki),
  • okładziny ceramiczne,
  • wykładziny z tworzyw sztucznych.

Coraz częściej spotykamy posadzki z powłok żywicznych oraz jastrychy utwardzane i barwione powierzchniowo. Obie te techniki, do niedawna zarezerwowane wyłącznie do pomieszczeń przemysłowych, śmiało zdobywają salony. Obecnie cechują się już nie tylko znakomitymi właściwościami użytkowymi, ale również estetycznymi.

Posadzki układa się na podkładach podłogowych, czyli na tym elemencie podłogi, któremu dzisiaj poświęcimy więcej uwagi. Podkład podłogowy, podobnie jak jastrych, jest nazwą prawidłową. Podkład i jastrych znaczą to samo, czasami jastrych jest warstwą ostatnią i wtedy jest podkładem i posadzką jednocześnie.

Szlichta to stara, zanikająca nazwa podkładu podłogowego. Pochodzi z języka niemieckiego, podobnie jak hebel, waserwaga, śrubstag czy glancpapier, i niebawem trafi zapewne do lamusa, idąc w ślad za takimi określeniami technicznymi, jak: bukwel, holajza, mutra czy bormaszyna.

Wylewka tak jak szlichta to inne określenie podkładu podłogowego. Jest o tyle popularne, co i nieprawidłowe (u niektórych profesorów na politechnice za wylewkę wylatuje się z egzaminu). Betony i zaprawy budowlańcy układają, zaś laicy wylewają. W istocie większość podkładów układa się w stanie półsuchym, więc trudno tu mówić o wylewaniu. Od niedawna, pod wpływem wszechmocnej angielszczyzny, betony i zaprawy można też aplikować.


UWAGA!

Ostatnia kwestia językowa: niektórzy uważają, że suche mieszanki workowane to jastrychy, a cała reszta to betony. Jastrych to to samo, co podkład podłogowy, niezależnie, czy będzie wykonany z betonu z wytwórni czy z betoniarki, czy też z worka przygotowanego w fabryce.


Po tym lingwistyczno-porządkującym wstępie przejdźmy do meritum, czyli podkładów podłogowych.

Technologiczne ABC

podklady-podlogowe
Podkład podłogowy na betonie: (1) podłoże betonowe lub jastrych cementowy; (2) preparat gruntujący; (3) samopoziomjący podkład podłogowy. Rys.: Baumit

Typowy scenariusz przy budowie domu wygląda tak: na podłożu układa się izolację termiczną z płyt styropianowych, na to czarną folię i przychodzi czas na podkład podłogowy. Najczęściej inwestor korzysta z usług jednej z wielu firm reklamujących się hasłem POSADZKI MIKSOKRETEM. Miksokret to urządzenie, które potrafi wymieszać składniki, a następnie wężami podać je do pomieszczenia. Tam gotową zaprawę układa się w sposób ręczny.

Zanim wykonawca uruchomi pompę (bo miksokret to nic innego, jak betoniarka z pompą), musi przygotować pomieszczenie. Pierwszym elementem jest ustalenie poziomów podłogi. Dzisiaj robi się to za pomocą niwelatora laserowego i jest to dość prosta czynność, ale pod warunkiem, że otwory drzwiowe są osadzone na odpowiedniej wysokości.

Kolejną czynnością będzie wykonanie dylatacji obwodowych i zaplanowanie dylatacji pośrednich. Dylatacje obwodowe wykonuje się z rozprężnego materiału o grubości kilku milimetrów. Najczęściej jest to pianka polietylenowa mocowana do ściany. W jakim celu robi się dylatacje? Podkład podłogowy, tak jak inne elementy budynku, ulega odkształceniom liniowym: raz będzie się kurczył, innym razem rozszerzał. Obrazowo mówiąc, podkład może tak się rozpychać między ścianami, że wskutek naprężeń popęka. Jeśli między nim a ścianą będzie ściśliwa pianka, to wzajemna, niszcząca relacja nie nastąpi. Podobne zadanie mają do spełnienia dylatacje pośrednie.

Ilość dylatacji i ich rozmieszczenie zależą od użytego materiału i kształtu pomieszczenia. Zaprawę z miksokreta trzeba dylatować gęściej niż gotowe zaprawy workowane. Podłoga wydłużona wymaga większej ilości podziałów niż kwadratowa, wszelkie narożniki wewnętrzne kumulują naprężenia.

Celowo nie podaję wielkości i kształtu dylatownych pól, ich określenie należy do kierownika budowy.

Dodatki nie zawsze są dobre

Jastrychy miksokretowe zbroi się w skali makro siatkami metalowymi, a w skali mikro – włóknami polipropylenowymi. Włókna dodaje się do zasobnika agregatu razem z podstawowymi składnikami, czyli z kruszywem, cementem i wodą.

Pożądanym dodatkiem są płynne lub proszkowe plastyfikatory, które mają za zadanie ulepszyć mieszankę cementową. Plastyfikator redukuje ilość wody zarobowej potrzebnej do uzyskania odpowiedniej konsystencji, pozwala na uzyskanie bardzo dobrej urabialności, zapewnia wysoką stabilność zaprawy, brak segregacji i wybijania wody, umożliwia podniesienie wytrzymałości wczesnych.

Jeśli występują przymrozki, w czasie prac dodaje się preparaty umożliwiające hydratację cementu w niskich temperaturach. Jednakże robienie jastrychów w takich warunkach to nie jest dobry pomysł. Po pierwsze, zmarznięte kruszywo jest zazwyczaj mokre i zbrylone, powoduje to problemy z dozowaniem wody i prawidłowym wymieszaniem składników. Po drugie, mankamentem jest silne zawilgocenie budynku. Miksokret razem z mieszanką cementową wprowadza do budynku ogromne ilości wody, część wody wiąże cement w procesie hydratacji, pozostała woda – w ilości kilkuset litrów – musi odparować. Przy niskich temperaturach okna są zamknięte, nawet sprawna wentylacja może mieć problem z odprowadzeniem takiej ilości pary wodnej. Tak się często pechowo zdarza, że tuż po ułożeniu jastrychów, albo i w tym samym czasie, izolowane są poddasza. Wełna, jeśli nie jest jeszcze osłonięta folią paroizolacyjną, doskonale wchłania wilgoć parującą z podłóg. Taka wełna przestaje być izolatorem, nadaje się wyłącznie do wymiany.

To, co opisuję, to nie teoretyczny przypadek, a dość częsta praktyka.

Uwaga na proporcje!

Składniki zaprawy cementowej powinny spełniać wymagania normowe zarówno co do ich parametrów, jak i proporcji. Odstępstwa powodują drastyczne obniżenie jakości jastrychów. Do najczęstszych niedomagań należą: kruszywo zbyt drobne i mokre, zaniżone ilości cementu, złej jakości cement. Dlaczego cement złej jakości? Na rynku pojawia się cement importowany, któremu często daleko do wymagań polskich norm.

Uważać też trzeba na dozowanie cementu. Od pewnego czasu w handlu modny jest downsizing. Tradycyjne hurtownie budowlane sprzedają cement w opakowaniach 25 kg, natomiast sieci handlowe wprowadzają opakowania 20 kg. Inwestor skuszony niższą ceną za worek kupuje cement w markecie, a operator nie zwracając uwagi na faktyczną ilość cementu, popełnia błąd w dozowaniu. Przyzwyczajony jest bowiem do dozowania w stosunku do jednego worka cementu.

Ryzykowne też jest stosowanie cementu „dwójki”, bo jest to cement z wypełniaczami, a domieszkami bywają różne substancje, które mogą mieć zły wpływ na warstwę użytkową, szczególnie jeżeli będzie to drewno.

Parkiet ma wysokie wymagania

Parkieciarze mają bardzo wysokie wymagania w stosunku do podkładów. Tak wysokie, że podkłady podłogowe wykonane miksokretem z góry są przez nich dyskwalifikowane. Podkład pod parkiet czy panele drewniane musi być idealnie równy, idealnie suchy i musi mieć wysoką wytrzymałość mechaniczną oraz niską chłonność. Podkłady z miksokreta zazwyczaj nie spełniają tych wymagań, nawet jeśli składniki zostały dobrze dobrane.


UWAGA!

Dość częstym błędem jest zacieranie jastrychów tuż po ułożeniu. Na pozór taki podkład wydaje się bardzo dobrej jakości. Złudzenia pryskają, kiedy parkieciarz za pomocą rysika, młotka i wilgotnościomierza dokonuje oceny podkładu. Dlaczego? W wyniku zacierania na powierzchni powstaje twarda i krucha skorupa, pod nią zaś podkład jest bardzo osłabiony, zakłócone zostały bowiem proporcje cement-woda, ziarenka piasku nie są ze sobą zespolone. Ponadto twarda zgorzel utrudnia odparowanie wody, co skutkuje dużą wilgotnością warstw pod skorupą. W rezultacie dochodzi do tego, że jastrych miksokretowy trzeba zrywać i ponownie wykonać podkład z szybkowiążących, samopoziomujących i drogich – niestety – mas. Żaden szanujący swój fach i dbający o renomę fachowiec nie ułoży bowiem parkietu na zbyt mokre, chłonne i nierówne podłoże.


Nie tylko podkładom pod parkiety i panele stawia się wysokie wymagania. Również podkłady podłogowe pod wykładziny, płytki ceramiczne pod izolacje na tarasach czy balkonach muszą być wysokiej jakości, której zwykła zaprawa cementowa przygotowana miksokretem nie zagwarantuje.

Lepiej z worka

podklady-podlowgowe-atlas
Foto: Atlas

Alternatywą dla miksokreta są rozmaite masy samopoziomujące. Zapewniają one doskonałą jakość podkładu, szybkie wiązanie, równość i gładkość, wysokie parametry wytrzymałościowe. Wśród mas samopoziomujących warto zwrócić uwagę na masy anhydrytowe. Anhydryt to minerał kopalny – uwodniony siarczan wapnia, bardzo bliski krewny gipsu i alabastru. Nie można go stosować w pomieszczeniach mokrych, we wszystkich pozostałych sprawdza się doskonale. Jego drobnokrystaliczna, jednolita struktura bardzo dobrze przewodzi ciepło, a więc nadaje się do jastrychów z ogrzewaniem podłogowym. Wadą mas samopoziomujących są dość wysokie koszty.

Wydaje się, że kompromisowym rozwiązaniem między jakością a ceną jest układanie jastrychów z gotowych workowanych lub silosowanych mieszanek. Na rynku dostępna jest cała gama workowanych mieszanek. Najprostsze z nich to nic innego, jak ta sama zaprawa, jaką uzyskujemy w betoniarce czy miksokrecie: cement, kruszywo, plastyfikator i włókna. Zalety ich stosowania to przede wszystkim jednolita i gwarantowana jakość oraz znacznie ułatwiona logistyka i organizacja placu budowy.

Jeśli zależy nam na tym, żeby podkłady podłogowe uzyskały specjalne parametry, to mamy szeroki wybór. Na uwagę zasługują szybkowiążące masy podkładowe. Dzięki kompozycjom polimerów woda zarobowa szybko zostaje związana i minimalna wilgotność podkładu pozwala na prowadzenie dalszych prac w kilka lub kilkanaście godzin po aplikacji. Jednocześnie wytrzymałość mechaniczna jest kilkukrotnie wyższa niż w zwykłych zaprawach, a skurcz liniowy minimalny. Podkłady podłogowe tego rodzaju można układać ręcznie, ale też miksokretem, dzięki temu zachowane są: wysokie tempo pracy i bardzo dobre parametry jakościowe.

Źródło: Lubelski Poradnik Budowlany