Nowe warunki techniczne: Ściany

Elżbieta Amborska, [email protected]

Nowe warunki techniczne obowiązują wprawdzie dopiero od 31 grudnia 2021, ale wszyscy znają je od sześciu lat. Obiekty, które powstają po nowym roku, muszą być co najmniej energooszczędne. Co to znaczy?

Budynki, których budowa lub modernizacja rozpocznie się po 30 grudnia 2020 roku, muszą spełniać zaostrzone warunki techniczne. Trudno nazwać je nowymi, bo znane są od sześciu lat. Minister Infrastruktury określił je już w roku 2013 w nowelizacji Rozporządzenia w sprawie warunków, jakie powinny spełniać budynki i ich usytuowanie. Zmiany wprowadzane były stopniowo, według jednoznacznie określonego kalendarza. Obecne „nowe” warunki techniczne (tzw. WT21) to ostatni etap ich wdrażania. Nowela Rozporządzenia określiła de facto czas, w jakim branża budowlana musi przestawić się na budownictwo energooszczędne i pasywne. Czy to koniec zmian? Raczej nie, bo dla twórców Zielonego Ładu w Europie ideałem są budynki zero-energtyczne i plus-energetyczne.

 

Wymagania ciepłochronne

Budynki spełniające kryteria domu energooszczędnego bądź pasywnego powstają w naszym regionie od ładnych kilku lat. Nie oznacza to jednak, że każdy obiekt mieszkalny, którego budowę rozpoczęto przed 1 stycznia 2021 roku można zaliczyć do jednej z tych grup. Nowe warunki techniczne to zmieniają. Teraz wszystkie domy i budynki wielorodzinne muszą być tak skonstruowane, aby ich zapotrzebowanie na energię cieplną nie przekraczało 70 kW/m2/rok.

Oszczędność energii w budownictwie mieszkalnym to jedno z największych wyzwań w branży. Aby spełnić wymagania domu energooszczędnego bądź pasywnego, budynek musi mieć odpowiednio skonstruowane i wykonane przegrody oddzielające jego wnętrze od otoczenia. Stąd taki nacisk na parametry termoizolacyjne ścian, dachów, podłóg, stropów i stolarki otworowej. Zgodnie z WT21 ich współczynnik przenikania ciepła U dla przegród w budynkach mieszkalnych nie może być wyższy niż [W/m2·K]:

  • 0,2 dla ścian zewnętrznych w standardzie NF40;
  • 0,12 dla ścian zewnętrznych w standardzie N15;
  • 0,15 dla dachów, stropodachów i stropów nad pomieszczeniami nieogrzewanymi (dla budynków NF15 – 0,12);
  • 0,30 dla podłóg na gruncie (budynki NF40 – 0,25; NF15 – 0,12);
  • 0,90 dla okien fasadowych i balkonowych;
  • 1,1 dla okien połaciowych;
  • 1,3 dla drzwi zewnętrznych i łączących pomieszczenia ogrzewane z nieogrzewanymi.
wt-21-sciany
Fot. Paroc

Najważniejsza jest termoizolacja

Nowe warunki techniczne nie określają, jaki współczynnik przenikania ciepła ma mieć mur, a jaki termoizolacja. Liczy się ciepłochronność całej ściany. Gdyby nie wymagania w zakresie akustyki i wilgotności oraz ograniczenia w stosowaniu przeszkleń, można by ją więc wykonać z dowolnego materiału.

Jednak przegrody zewnętrzne o tak wyśrubowanym współczynniku U, a przy tym dobrze izolujące od hałasu i wystarczająco paraprzepuszczalne muszą:

  • mieć odpowiednią konstrukcję,
  • być wybudowane z materiałów o właściwych parametrach,
  • nie mogą być zbyt grube, żeby nie ograniczać zbytnio doświetlenia wnętrz światłem naturalnym.

Zależności te najlepiej widać na przykładzie ścian dwuwarstwowych. Kilkanaście lat temu, gdy współczynnik U dla ścian zewnętrznych wynosił 0,5 W/m2·K, obie warstwy pełniły funkcję ciepłochronną. Wraz z nowelizacją WT w 2013 roku konstrukcja ścian dwuwarstwowych zaczęła się zmieniać. Zaczęto rozdzielać funkcje poszczególnych warstw. Mur więc chudł, a termoizolacja przybierała na grubości. W tej chwili izolatorem cieplnym jest docieplenie o grubości około 20 cm. Mur natomiast pełni funkcję nośną i ma grubość około 25 cm. Żeby był wystarczająco wytrzymały, wzmacnia się go żelbetonowymi słupami.

Specjaliści z branży przewidują, że konstrukcja ścian będzie zmieniać się nadal. Ich zdaniem największy potencjał ma w tym zakresie termoizolacja. I dobrze, bo ze względu na WT21 grubość standardowych materiałów dociepleniowych wzrośnie. Szacuje się, że będzie to 2 cm dla docieplenia ścian zewnętrznych i 4 cm dla dachu.

Nie jest to dobra informacja dla ekip wykonujących elewacje, bo im grubszy styropian czy wełna, tym trudniej dobrze i stabilnie je zamocować. Docieplenie trzeba więc odchudzić. To oznacza konieczność opracowania i stosowania materiałów nowej generacji, takich jak płyty: XPS, fenolowe, PUR i PIR, z wełny szklanej czy granulatu celulozowego.

Do najnowocześniejszych termoizolatorów ścian należą systemy z izolacją transparentną (TWD) oraz przyłączalną izolacją termiczną (SWD). Oba umożliwiają pozyskiwanie dodatkowej energii z promieniowania słonecznego do ogrzewania ścian w okresie zimowym i chłodzenia ich w sezonie letnim.


Czy wiesz, że…

Do niedawna za najlepszy izolator uważało się styropian o współczynniku przewodzenia ciepła λ = 0,040 W/(m·K), a obecnie dostępny jest już taki o λ = 0,031 W/(m·K). Na rynku pojawiły się też nowe materiały termoizolacyjne, takie jak płyty i pianki z poliuretanu (PUR) i poliizocyjanuru (PIR), dla których λ wynosi jedyne 0,021 W/(m·K).


wt21-sciany-zewnetrzne
Fot. JAF

Niekoniecznie murowane

Mówiąc o izolacyjności cieplnej budynków mieszkalnych, warto spojrzeć na to, co się dzieje w budownictwie drewnianym. Wbrew pozorom jego potencjał pod względem ciepłochronności nie jest mały. Zwłaszcza w przypadku technologii szkieletowej, gdzie ściana to przede wszystkim ocieplenie. Taka konstrukcja nawet wygrywa z tradycyjnym budownictwem murowanym. Ściany szkieletowe spełniające wymagania nie tylko WT21, ale i budownictwa pasywnego, mają około 22 cm grubości, a z bali preizolowanych tylko 16 cm. Ściany murowane zaś zazwyczaj ponad 40!

Alternatywą dla ścian murowanych coraz częściej stają się także prefabrykowane ściany z keramzytobetonu oraz ściany wykonywane w styropianowym szalunku traconym. Technologie te obecne są także na naszym regionalnym rynku, który z różnym powodzeniem podbijają od kilkunastu lat. Teraz może się to zmienić. Ich zaletą jest nie tylko doskonała ciepłochronność i niewielka grubość, ale także szybkie tempo budowania. Postawienie ścian z prefabrykowanego keramzytu na przykład to kwestia kilku godzin, a całego domu około 3 miesięcy!

wt21-sciany


Jak przeliczyć λ na U?

Wartość U to informacja o tym, ile energii przenika przez przegrodę w odniesieniu do jej powierzchni i różnicy temperatur z obu jej stron. λ zaś odnosi się do określonego materiału. Jej wartość stanowi informację o wielkości przepływu ciepła przez jednostkową powierzchnię wykonaną z określonego materiału o danej grubości, jeśli różnica temperatur między dwiema jego stronami wynosi 1 K (kelwin). Znając λ, łatwo więc obliczyć U. Wystarczy λ podzielić przez grubość przegrody (podawanej w metrach) wykonanej z danego materiału.


Kogo WT21 nie obowiązują?

W pierwotnej wersji WT21 miały dotyczyć wszystkich budynków, które:

  • otrzymają pozwolenie na budowę po 31 grudnia 2020 roku;
  • mają być realizowane na podstawie projektów, które nie przeszły pełnej procedury udzielania pozwolenia na budowę przed 1 stycznia 2021 roku (projekt taki należało dostosować do nowych WT);
  • będą modernizowane i rozbudowywane po 31 grudnia 2020 roku.

W związku z pandemią COVID-19, która m.in. wydłużyła okres oczekiwania na decyzję o pozwoleniu na budowę, przedstawiciele branży zaapelowali do władz o wprowadzenie stosownego okresu przejściowego. W rezultacie zmiana przepisu zaostrzającego współczynniki EP (zapotrzebowania na nieodwracalną energię pierwotną) oraz U nie obejmie „spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem 31 grudnia 2020 r.”, w których inwestor:

  • złożył wniosek o pozwolenie na budowę, zatwierdzenie projektu budowlanego, zmianę pozwolenia na budowę, na wznowienie robót budowlanych lub o zatwierdzenie zamiennego projektu budowlanego albo projektu zagospodarowania działki lub terenu bądź projektu architektoniczno-budowlanego;
  • zgłosił budowę lub wykonanie robót budowlanych w przypadku, gdy nie jest wymagane uzyskanie decyzji o pozwoleniu na budowę.

Okres przejściowy obejmuje także sprawy, w których została wydana decyzja o pozwoleniu na budowę lub odrębna decyzja o zatwierdzeniu projektu budowlanego.

CZYTAJ TAKŻE: Dom drewniany odporny na pożar
Prawidłowy montaż komina systemowego
Montaż stolarki – niezbędny krok w tył