Finish!

Bartłomiej Piech, fb.com/Angielski.u.Ciebie/, tel. 697 291 696

Mam przyjemność zaprosić Państwa do lektury piątej i ostatniej już części serii o uczeniu się angielskiego w podejściu biznesowym. Tym razem będzie krócej, ale za to maksymalnie treściwie. Nie zabraknie też stałego punktu programu – nawiązania do biznesu. Ta część przybliży nam kwestię sprzeczności i niejasności w procesie uczenia się. Rada w tym przypadku będzie bolesna i skuteczna.

Gerd Altmann z Pixabay

W związku zakończeniem serii spójrzmy na kwestię kończenia, dokańczania i zamykania procesu uczenia się. Wiele osób narzeka, że indywidualna praca z nauczycielem sprowadza się do wykonywania poleceń nauczyciela, zasadniczo samodzielnie. Jak rozumiem, towarzyszy temu poczucie zagubienia. Jeśli jest to związane z procesem zdobywania wiedzy i kompetencji, to jak najbardziej logiczne jest zadanie sobie pytania: I co chcesz z tym dalej zrobić? Sugerowana odpowiedź: Zakończ to! – Finish it!

Jeśli w kwestii Twojej edukacji, za Twoje pieniądze i w Twoim prywatnym czasie dzieje się coś, co Cię nie satysfakcjonuje, to kategorycznie nie ma sensu kontynuowania tego nawet o jeden dzień dłużej. A gdyby to była sytuacja generalnie akceptowalna, aczkolwiek pozbawiona wymiernej oceny Twoich wyników, to tym bardziej należy doprowadzić ją do zamknięcia. Jedno z moich ulubionych powiedzeń z literatury biznesowej brzmi: Nigdy nie żałowałem, że kogoś zwolniłem, natomiast zawsze żałowałem, że nie zrobiłem tego wcześniej.

Tak jest! To ma działać! Uczenie się angielskiego ma przynosić efekty! Weryfikacja tego założenia ma sens w każdym momencie. Pozwala ulokować czas i zasoby w optymalny sposób dla maksymalnej korzyści. To Twój biznes. To Twoja inwestycja.

Kończenie czegoś, co nie zmierza w planowanym kierunku, to czysta oszczędność. Czujesz, że tej gramatyki to już dla Ciebie za dużo? Skończ z tym. Zajmij się tematami leksykalnymi. Widzisz, że ćwiczenia z pisania przeciągają się w czasie? Ustal deadline i zrób tyle, na ile Cię stać. Potem wybierz inny cel, a pisaniem już się nie dręcz. Uczysz się do egzaminu? Wykonaj test próbny i oceń, czy w takim tempie nauki masz realne szanse na sukces. Tak to najlepiej robić.

To jest biznes, moi kochani. Uczenie się angielskiego to przede wszystkim umiejętność generowania pożądanych rezultatów w wyznaczonym czasie. Nie chodzi o wieczne klepanie tych samych tematów. Chodzi o to, żeby opanować je skutecznie w stopniu użytecznym! Poznać, przeanalizować, zinternalizować, używać. Odhaczyć! Następny! Szkoda życia! To co zaczęte, ma być dokończone. Nie ma co się szczypać.

Thank you!


Bartłomiej Piech – tutor i wyznawca zasady „Nauczyciel nie jest niezbędny”. Absolwent filologii angielskiej oraz akademii coachingu. Autor metody nauki języka angielskiego stosującej narzędzia z zakresu psychologii biznesu. Od 5 lat prowadzi lekcje prywatne oraz grupowe, oferując spersonalizowane programy uczenia się. Budując samodzielność uczniów, minimalizuje stres, zwiększa zaangażowanie, maksymalizuje efekty. Inspirację odnajduje w kolarstwie, a dyscyplinę, upór i dbałość o szczegóły z sukcesem przekłada na działalność edukacyjną.
Bartłomiej