To praca szuka fachowca

Jerzy Liniewicz, jurek.l@ihz.pl

To praca szuka fachowca

Jerzy Marek Solan, dyrektor Zespołu Szkół Budowlanych im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Lublinie, nauczyciel i wychowawca pracujący w tej szkole od 1975 roku, mówi o tym, jak kształcić fachowców budowlanych, o pożytkach z rozwoju zawodowego, budowaniu marki i zaufania wśród inwestorów oraz o tym, jakie podejście do pracy i cechy osobowościowe powinien mieć profesjonalista – prawdziwy fachowiec.

Kto to jest fachowiec i jaka jest droga do fachowości?

Kiedyś mianem „fachowca” określano kogoś, kto podejmował się każdej pracy i był tzw. złotą rączką. Teraz należy podejść do sprawy inaczej. Wynika to z faktu ogromnej złożoności technologii. A skomplikowana technologia wymusza specjalizację. Dzisiejszy fachowiec budowlany to specjalista w jakiejś dziedzinie czy branży. Fachowość ściśle łączy się ze specjalizacją. Rynek budowlany podlega rygorystycznym normom opisującym wymaganą jakość wykonania prac i z tego powodu dobry fachowiec musi stale doskonalić swój warsztat pracy. Nie może poprzestać na już osiągniętym poziomie zawodowej sprawności. Trzeba się wciąż doskonalić – to dogmat prawdziwej fachowości. Fachowiec to specjalista w swojej dziedzinie, który stale rozwija własne umiejętności. Rynek pracy tego właśnie wymaga.

Czy fachowcy są rzeczywiście cenieni na rynku przez pracodawców i klientów?

Prawdziwi fachowcy są bardzo cenieni! Dobrzy fachowcy nie muszą nawet reklamować swoich usług. To praca szuka ich, a nie oni pracy. Zadowoleni inwestorzy polecają wykonawcę, z którego usług korzystali i który okazał się wiarygodnym zawodowcem. Inwestorzy mówią potem o tym zadowoleniu innym inwestorom i tak to działa. Profesjonalizm i rzetelność budują dobrą opinię, a to zapewnia następnych klientów. Ceniony wykonawca ma zlecenia na kilka miesięcy do przodu, nie ma problemów z pracą. Jest niestety na rynku grupa ludzi, którzy dobrymi fachowcami nie są i nie dbają o swoje kwalifikacje. Efekty ich pracy bywają niezadowalające. Ale oni „psują robotę”, narażają inwestora na straty, a siebie na proces sądowy i odszkodowania. Dlatego warto się uczyć i doskonalić. Co do uznania fachowości za granicą – powiem Panu, że zagraniczni inwestorzy bardzo cenią fachowość i potrafią ją dobrze wynagrodzić. Polscy specjaliści mają na zachodnich rynkach szansę na sukces i rzeczywiście go odnoszą. Przykłady są liczne, ale ja podam taki, który jest mi szczególnie bliski. Jeden z naszych absolwentów wyjechał do Anglii i założył tam firmę budowlaną. Najpierw była to mała firma dwuosobowa. Chłopaki ciężko pracowały, zdobywały klientów i dobrą opinię. I z czasem ta mała firma rozrosła się do przedsiębiorstwa zatrudniającego 50 osób, z siedzibą w centrum Londynu. Firma wykonuje liczne roboty budowlane, ma renomę i prestiżowe zlecenia. Zaufanie inwestorów w stosunku do wykonawców prac budowlanych wynika z jakości pracy, solidności i umiejętności tych ostatnich. Tak tworzy się markę (firmy) fachowca i napędza bezcenny mechanizm rekomendacji.

Jak najlepiej jest kształcić fachowców budowlanych?

Najlepsza forma kształcenia to współpraca szkół z przedsiębiorstwami, w których uczeń może odbywać praktyki zawodowe. Nasza szkoła tak działa. Połączenie teorii z praktyką to przepis na skuteczną edukację fachowca. Więź ucznia z firmą budowlaną pozwala na odbycie przydatnej i niezbędnej praktyki zawodowej, pogłębia wiedzę i stwarza szansę na ewentualne zatrudnienie w tej firmie. Uczeń osadzony w trakcie procesu edukacji w firmie budowlanej poznaje bezpośrednio i od praktycznej strony technologie, a tego nie da się niczym zastąpić.

Jak wygląda system edukacji zawodowej fachowców budowlanych?

System kształcenia zawodowego powinien uwzględnić stopień przygotowania teoretycznego ucznia i dopasować do tego część praktyczną. I tak: w pierwszym i drugim roku nauki program przewiduje 2 dni praktyk i 3 dni teorii, a w trzecim roku nauki – 3 dni praktyk i 2 dni teorii. Konieczne jest powiązanie nauki z praktyką. Wtedy jest naprawdę OK, a dyplom, który otrzymuje absolwent, ma realną wartość. System łączący edukację teoretyczną z praktyką nazywany jest systemem dualnym i często możemy się spotkać z tym właśnie określeniem.

Na ile system i instytucje kształcące (przyszłych) fachowców budowlanych znają potrzeby rynku?

System edukacji zawodowej fachowców budowlanych, ze względu na bardzo silne powiązanie nauczania teorii i praktyki, jest obliczony na to, by tak wykształceni fachowcy odnaleźli się na rynku pracy. Absolwenci są dobrze przygotowani do pracy, a rynek jest dla nich otwarty. Praktyczna część edukacji wdraża przyszłych fachowców do tego, by łatwiej i szybciej odnaleźli się na konkretnej budowie, by poradzili sobie z konkretnymi realizacjami i pracami. Po takich praktykach młody fachowiec nie jest zamknięty tylko w świecie teorii, co ma duże znaczenie, jeśli chodzi o szybsze odnalezienie się w realnej pracy. Dobre przygotowanie zawodowe przydaje się też w przypadku decyzji o wyjeździe za granicę. Zagraniczni inwestorzy cenią Polaków właśnie za fachowość i takich ludzi szukają, wręcz biorą „od ręki”. I świetnie im płacą.

Kto uczestniczy i powinien uczestniczyć w procesie kształcenia fachowców?

Szkoła, którą mam zaszczyt kierować współpracuje z ponad dwudziestoma firmami. Uczniowie mają dzięki temu szansę poznać najnowsze technologie, materiały budowlane i trendy w budownictwie. Ważne jest też instytucjonalne wsparcie dla szkolnictwa zawodowego i szkół zawodowych. Dobrze byłoby bardziej promować szkolnictwo zawodowe, ponieważ nie jest to aż tak popularna forma edukacji, jaką mogłaby być. Z kolei programy Unii Europejskiej pozwalają pozyskać fundusze, które można przeznaczyć np. na edukacyjne wyjazdy za granicę i poznanie branży budowlanej w innych krajach. Ma to też tę dobrą stronę, że uczniowie, widząc, co dzieje się na innych rynkach, są w stanie zweryfikować swoje umiejętności. Unijne pieniądze pozwalają oczywiście na lepsze i nowocześniejsze wyposażenie naszych własnych sal lekcyjnych czy przestrzeni do praktycznych warsztatów i rozwój oferty edukacyjnej.

Czy widzi Pan realną i skuteczną współpracę różnych podmiotów w sferze edukacji zawodowej fachowców?

Współpraca musi istnieć i do tego mieć partnerski charakter. W większych miastach pozyskanie ciekawych i sensownych partnerów jest łatwiejsze. Dzięki temu nasi uczniowie mają gdzie odbywać praktyki i uczyć się praktycznej strony zawodu. Do tego – to też dzięki naszym kontaktom – mamy bardzo wiele ofert pracy dla absolwentów. Współpraca, jaką utrzymujemy z Politechniką Lubelską, daje możliwość, by nasi uczniowie zobaczyli świetnie wyposażone laboratoria, nowoczesne maszyny i poznali najnowsze technologie budowlane. Bardzo sobie cenimy kontakty ze związanymi z budownictwem ludźmi nauki.

Czy proces edukacji fachowca kończy się w jakimś momencie?

Dobry fachowiec doskonali się do samego końca kariery zawodowej. Wymusza to nieustanny postęp techniczny, zmieniające się mody, rynek. Fachowiec musi się uczyć całe życie i jest wiele okazji, by wiedzę i umiejętności rozwijać. Szkolenia, zdobywanie dodatkowych/nowych kwalifikacji, certyfikatów i uprawnień, poznawanie nowych technologii czy maszyn – wszystko to jest realne, otwarte i potrzebne. Pewne możliwości w tym zakresie dostępne są także w naszej szkole i zainteresowani uczniowie mogą zdobyć dodatkowe kwalifikacje choćby w zakresie obsługi sprzętu budowlanego, obsługi wózków widłowych, mogą też nabyć umiejętności eksploatacji urządzeń elektrycznych, zdobyć certyfikaty spawalnicze. Zachęcamy ich do tego. Stale uczyć się musi nie tylko adept danego zawodu czy już aktywny zawodowo fachowiec, ale też i nauczyciel zawodu, o czym na co dzień doskonale pamiętamy w Zespole Szkół Budowlanych.

Jakie umiejętności powinien posiąść ktoś, kto wstąpił na drogę edukacji zawodowej w branży budowlanej?

Konkretne i wciąż rozwijane umiejętności techniczne to sprawa bezdyskusyjna. Ale nie mogę pominąć równie ważnego aspektu, jakim jest osobowościowy/mentalny rys (przyszłego) fachowca. Choć sprawa mentalności wiąże się nie tyle z wymierną wiedzą potwierdzoną nawet najlepszym dyplomem czy certyfikatem, co raczej z samym podejściem do pracy i zadań, ma i tak kapitalne znaczenie dla przebiegu, końcowego efektu i poziomu wykonywanej pracy budowlanej. W tym momencie odkrywamy kolejny sekret fachowości. Dobry fachowiec powinien być przez cały czas pracy twórczy, otwarty na innowacje, umiejący dostrzec potrzeby inwestora i właściwie na nie zareagować. Powinien być samodzielny, myślący i cechujący się wyobraźnią w rozwiązywaniu problemów. Nie ma dwóch identycznych budów czy realizacji – nawet tego samego projektu, np. domu. Zawsze jest konkret i trzeba umieć dostrzec istotne okoliczności związane z tą, a nie inną budową, np. specyficzne ukształtowanie terenu, szlaki komunikacyjne w okolicy, kwestie geologiczne. Tu trzeba wyobraźni i kreatywności, trzeba być otwartym i przygotowanym na jakieś nagłe wyzwania, „niespodzianki” i problemy do rozwiązania, a sztywny schematyzm myślenia to złe przyzwyczajenie nie mające nic wspólnego z fachowością. Liczy się twórczy i myślący człowiek z żywą wyobraźnią, który potrafi przewidywać konsekwencje swych decyzji i uwzględniający okoliczności związane z konkretną inwestycją.

Dziękuję za rozmowę.

Oceń artykuł
[Głosów:0    Średnia:0/5]