Rewolucja? Zmiany w rozliczaniu leasingu operacyjnego

Elżbieta Amborska

Ministerstwo Finansów planuje wprowadzenie od 1 stycznia 2019 roku nowych zasad rozliczania leasingu operacyjnego. Zmiany mają objąć odpisy amortyzacyjne i podatkowe.

 

Dotychczasowe regulacje dotyczące rozliczania leasingu operacyjnego do celów podatkowych pozwalały gros kosztów związanych z użytkowaniem leasnigowanych przedmiotów odpisać od podatku dochodowego. To sprawiało, że mając do wyboru zakup sprzętu firmowego za środki pozyskane z kredytu bankowego albo leasing, wielu przedsiębiorców wybierało leasing, finansowy lub operacyjny. Na finansowy decydowały się przede wszystkim firmy, dla których ważna była możliwość odnowienia np. floty samochodowej po zakończeniu okresu leasingowego. Na operacyjny – firmy, dla których istotna była wysokość rat leasingowych i tani wykup leasingowanego sprzętu.

Jeżeli zmiany proponowane przez resort finansów w nowelizacji ustawy o podatku PIT, CIT i ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych faktycznie wejdą w życie, warto będzie rozważyć wszelkie za i przeciw, bowiem na leasing operacyjny trzeba będzie spojrzeć inaczej. Czy nowe zmiany mogą spowodować, że nie będzie on tak przyjaznym narzędziem finansowania działalności firm? Jedno jest pewne – za wcześnie jeszcze mówić, że trzeba będzie szukać innych sposobów na sfinansowanie zakupu sprzętów i maszyn potrzebnych firmom.
Co warto wiedzieć? Międzynarodowe Standardy Sprawozdawczości Finansowej (MSSF16), które także zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2019 roku, kategorią leasingu operacyjnego nie posługują się wcale. Traktują go tak, jak leasing finansowy.

Planowane zmiany

Najważniejsza zmiana, która dotknie firmy decydujące się na leasing operacyjny, dotyczy limitu kosztów, które będzie można uwzględnić w rozliczeniach podatku dochodowego. Obecnie raty leasingowe można odpisywać w pełnej wysokości. Od nowego roku Ministerstwo Finansów chce je limitować. Maksymalna kwota rat, którą będzie można wykazać w ramach kosztów uzyskania przychodu to 150 tys. zł. Do takiego samego poziomu podniesione mają być limity odpisów amortyzacyjnych oraz tych zakupionych przez firmę za gotówkę lub kredyt. Obecnie to 20 tys. euro, czyli około 86 tys. zł.

Drugą zmianą, którą odczują leasingobiorcy, jest propozycja, aby koszty nabycia i używania samochodu osobowego, wykorzystywanego do celów firmowych i prywatnych (tzw. cele mieszane), odliczać od przychodów tylko w 50%. Należny podatek VAT odliczany będzie także w 50%. Jeżeli firma zadeklaruje, że auto będzie pełniło funkcje wyłącznie służbowe, będzie mogła odliczyć 100% kosztów jego eksploatacji i 100% VAT. Będzie musiała jednak prowadzić dla leasingowanego sprzętu taką samą ewidencję, jaka dziś sporządzana jest do celów odliczenia VAT. Na dotychczasowych zasadach rozliczane będą natomiast samochody prywatne wykorzystywane do celów służbowych.

Dla firm, które zastanawiają się, co będzie dla nich lepsze: leasing, kredyt czy wynajem samochodu, istotna jest także zapowiedź likwidacji tzw. kilometrówki, na którą – jak twierdzi minister Teresa Czerwińska – skarżą się szczególnie najmniejsi przedsiębiorcy. Największe trudności sprawia im prawidłowe wypełnianie ewidencji przebiegu pojazdu dla potrzeb rozliczenia podatku dochodowego PIT.

Kto odczuje zmiany?

Resort finansów twierdzi, że planowane zmiany obejmą tylko firmy prowadzące księgi rachunkowe, które leasing operacyjny rozliczają inaczej do celów bilansowych i celów podatkowych. Dotychczas był on elementem pozabilansowym. Wraz z początkiem nowego roku zaczną je obowiązywać standardy MSSF16 (przestrzegać muszą ich wszystkie przedsiębiorstwa kapitałowe notowane na giełdzie i firmy od nich zależne) określające zakres informacji, które powinny znaleźć się w sprawozdaniu finansowym, sposób ich prezentacji oraz metody wyceny aktywów i zobowiązań. Zgodnie z nimi leasing operacyjny będzie od nowego roku traktowany jak leasing finansowy, a to oznacza, że wszystkie przedmioty i usługi użytkowane w ramach leasingu znajdą się w aktywach tych firm, zaś płatności wykazywane będą jako ich zobowiązania. W rzeczywistości sytuacja finansowa firm prowadzących księgi rachunkowe się nie zmieni, ale na skutek nowych standardów będą one wykazywały wyższy poziom zadłużenia niż obecnie. W dodatku po wejściu w życie zmian proponowanych przez resort finansów w rozliczeniach do celów podatkowych opłaty leasingowe będą one mogły zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu dopiero wtedy, gdy obciążą one wynik bilansowy firmy – w dacie dokonania odpisu amortyzacyjnego, a więc później niż obecnie.

Zdaniem Ministerstwa Finansów zmian nie powinni odczuć podatnicy rozliczający się na podstawie podatkowej księgi przychodów i rozchodów. Dla nich momentem zaliczenia wydatków do kosztów będzie moment otrzymania faktury od leasingodawcy. Opłaty leasingowe do kosztów uzyskania przychodu nadal będą mogli więc zaliczać jednorazowo (poza pewnymi wyjątkami). Eksperci twierdzą jednak, że jeżeli zmiany wejdą w życie w formie proponowanej przez Ministerstwo, dla większości przedsiębiorstw, które obecnie decydują się na leasing operacyjny, pod względem podatkowym będzie on tak samo opłacalny jak zakup samochodu służbowego. Najmniej korzystny będzie leasing (i zakup) auta użytkowanego do celów mieszanych.

Pewne niewiadome

Zmiana zasad rozliczania leasingu operacyjnego na pewno spowoduje zmiany rynku. Nie wiadomo ani jak zareagują leasignodawcy, ani leasingobiorcy. Nie wiadomo też, jak nowe regulacje przełożą się na relacje między bankami i firmami zobowiązanymi do przestrzegania MSSF16. Nie wiadomo nawet, czy zmiany wejdą w życie w formie zaproponowanej przez Ministerstwo Finansów. Przede wszystkim jednak nie wiadomo czy Ministerstwo Finansów zastosuje zasadę ochrony praw nabytych do umów zawartych przed 2019 rokiem. A jeżeli tak, to czy leasingobiorcy będą zobowiązani zgłosić je w określonym terminie do urzędu skarbowego, tak jak to było np. wtedy, gdy samochody z kratką objęto zakazem odliczania więcej niż 60% VAT.

Nie wiadomo również, czy nowe przepisy nie spowodują podwójnego opodatkowania leasingowanego sprzętu. Nie ma bowiem wyraźnego zapewnienia ze strony resortu, że ograniczenie do 150 tys. zł nie będzie obowiązywać obu stron transakcji: leasingodawcy i leasingobiorcy. Gdyby do tego doszło, obie strony zobowiązane byłyby do odprowadzenia podatku od nadwyżki.


Z ostatniej chwili

Z udzielonych przez Ministerstwo Finansów odpowiedzi na interpelacje poselskie wynika, że resort zrezygnował z wprowadzenia 50% limitu zaliczania do kosztów uzyskania przychodów samochodów użytkowanych w celach mieszanych. Obecnie rozważane jest wprowadzenie limitu 75%.


Marzenia się spełniają! Lubelski start-up rusza na podbój Stanów Zjednoczonych

Grupa Tipmedia to jeden z najlepszych lubelskich start-upów, który od 3 lat działa z powodzeniem na rynku ogólnopolskim, a teraz rusza na podbój Stanów Zjednoczonych, Kanady i Wielkiej Brytanii. Ostatnie intensywne miesiące pracy przyniosły Grupie Tipmedia kolejne sukcesy, w tym m.in. zwycięstwo w konkursie NLAB: Nevada-Lubelskie Accelaration Bridge.
Grupa Tipmedia to ogólnopolska sieć reklamowa tworzona przez media lokalne. Sieć to w tej chwili kilkuset partnerów w całej Polsce. W każdej chwili mogą dołączyć do niej kolejne portale, które zyskują w ten sposób nie tylko nowoczesny serwis informacyjny, ale również możliwość zarabiania na ogólnopolskich kampaniach reklamowych. Współpracą z lubelskim start-upem są zainteresowane pierwsze portale ze Stanów Zjednoczonych.
– To efekt pracy całego zespołu Tipmedia i zaangażowania naszych partnerów z Nevady. Trzy lata temu, zakładając firmę, marzyłem o tym, że wezmę kiedyś udział w programie akceleracyjnym w Stanach Zjednoczonych i zaistnieję na tym rynku. Teraz staje się to rzeczywistością – podkreśla Piotr Marek, prezes zarządu Grupy Tipmedia.
Konkurs NLAB: Nevada-Lubelskie Accelaration Bridge to wspólne przedsięwzięcie Samorządu Województwa Lubelskiego i stanu Nevada. Laureaci konkursu to 10 lubelskich start-upów, które w nagrodę polecą do USA.

www.tipmedia.pl

Oceń artykuł
[Głosów:0    Średnia:0/5]