Izolacje fundamentów – diabeł tkwi w szczegółach

Łukasz Bukowski, Specjalista ds. izolacji w firmie Torggler foto: eksperci.net.pl

O izolacjach fundamentów, ich wykonywaniu oraz doborze materiałów napisano wiele. Ciągle jednak widać budynki, także nowe, które ponownie są odkopywane i naprawiana jest w nich izolacja.

Warstwa papy – izolacja pozioma

Prezentowany poniżej przykład izolacji nowo powstającego domu może być przestrogą dla inwestorów, a opisane szczegóły wykonywania izolacji mogą być elementami, na które zwrócimy uwagę przy izolowaniu swojego wymarzonego domu. Chcemy Państwu bowiem pokazać, jak należy dbać o każdy szczegół izolacji oraz konsekwencje lekceważenia rzetelnego przestrzegania zasad sztuki budowlanej.

Zaczynając od początku, czyli od krótkiej historii przedstawionego budynku. Zlokalizowany jest on w terenie ze spadkiem, narażony na dość intensywne działanie wody. W budynku wykonano izolację poziomą, pionową oraz drenaż na wysokości ławy fundamentowej.
Przeanalizujemy kolejne etapy budowy i sposoby izolacji.

Izolacja pozioma

Wykonano ławy fundamentowe, na nich izolację poziomą z papy. Projektant w opisie technicznym założył izolację poziomą fundamentów: dwie warstwy papy układanej na lepiku. Wykonawca na ławach ułożył tylko jedną warstwę papy, bez przesmarowania lepikiem, wykonał to na wilgotnych ławach betonowych (zdj. 1).

Ściana fundamentowa

Kolejnym etapem był wybór materiału na ścianę fundamentową. Projektant założył bloczek fundamentowy. Znając warunki terenu oraz obciążenia wodne, wykonawca zastosował pustak fundamentowy. Okazało się to kolejnym błędem. Dodatkowo wylano słupy żelbetowe w ścianie fundamentowej, których nie było w projekcie. Nie analizując konieczności ich wykonania, należy zwrócić uwagę na jakość ich wykonania (zdj. 2 i 3).

Izolacja pionowa

Wykonawca zastosował izolację masą typu KMB z wklejeniem dodatkowo siatki wzmacniającej. Pomysł był dobry, wykonanie – niestety – nie.
Grubość izolacji przeciwwodnej to około 4 mm – po pomiarach w wielu przypadkach stwierdzono jej grubość nawet poniżej 2 mm (zdj. 4). Wtapianie siatki powinno być wykonane natomiast w taki sposób, że druga warstwa izolacji całkowicie zasłania siatkę, która musi być całkowicie wtopiona w izolację. Po dokonaniu odkrywek, stwierdzono wiele uszkodzeń izolacji (zdj. 5) oraz wystającą siatkę elewacyjną (zdj. 6), która w tym przypadku zupełnie nie spełniała swojej roli. Nieszczelności izolacji pionowej nastąpiły przez niedoszczelnienie miejsc przejść instalacji przez ścianę fundamentową.
Izolacja była zabezpieczona folią „kubełkową”. Materiał ten, bardzo często wykorzystywany przez ostatnie lata, ma na celu:

  • ochronę izolacji przed uszkodzeniami podczas zasypywania i zagęszczania gruntu przy fundamencie;
  • funkcje wentylujące po stronie izolacji, poprzez pustki między „kubełkami”;
  • funkcje izolacyjne od strony gruntu.

W opisie wszystko wydaje się w porządku, w rzeczywistości jest inaczej, o czym świadczy praktyczne zastosowanie folii „kubełkowej” na budowach. Oglądając budowane domy łatwo zauważyć, że w większości przypadków folia ta stała się magazynem wody opadowej wnikającej między nią a izolację budynków. Systemowe zastosowanie folii „kubełkowej” wymaga bowiem wykorzystania odpowiednich listew mocujących, a to jest praktycznie nie wykonywane na budowach. W dodatku, co przedstawiono na zdj. 6, w wielu przypadkach zasypywanie wykopów przeprowadza się przed całkowitym wyschnięciem izolacji i uzyskaniem przez nią odpowiednich parametrów wytrzymałościowych – folia przykładana jest do nie zaschniętej izolacji i zasypywana. W efekcie następuje uszkodzenie izolacji przez wgniecenie „kubełków” w warstwę izolacji, a tym samym zmniejszenie jej grubości.
W opisywanym przypadku bezpośrednim efektem braku szczelności izolacji było przedostawanie się wody w miejscu połączenia ławy fundamentowej i ściany fundamentowej (zdj. 7).

Drenaż

I ostatni element z feralnej budowy – drenaż. Zaprojektowany prawidłowo, wykonany znowu niedokładnie – efektem był brak odprowadzenia wody od budynku, co spowodowało jej gromadzenie się i przedostawanie pod posadzkę budynku. W okresie niskich temperatur woda pod wylewką betonową zamarzła i rozszerzając swą obojętności, powodowała efekt „wysadzinowy,” a tym samym wypychanie i niszczenie wylewki betonowej.

Podsumowanie

O izolacjach – jak wspomniano – napisano już bardzo dużo, natomiast analizując obecny stan na budowach, dalej można zaobserwować dwa podstawowe problemy:

  • źle dobrany rodzaj izolacji do panujących warunków gruntowych;
  • niedokładność wykonania poszczególnych etapów izolacji budynku.

Analizując opisany przypadek, można stwierdzić, że poszczególne elementy izolacji były pomyślane prawidłowo, zawiodło natomiast wykonanie i to na prawie każdym etapie przebiegu prac budowlano-izolacyjnych. Dokładne wykonanie poszczególnych etapów izolacji z zachowaniem poszczególnych procesów technologicznych uchroniłyby właściciela obiektu przed ponownym odkopywaniem budynku i wykonywaniem nowej izolacji. Skończyło się wstrzymaniem budowy na kilka miesięcy oraz kosztowną naprawą – inwestor wydał ponownie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Obecnie toczy się sprawa sądowa przeciwko wykonawcy izolacji i odwodnienia.

Oceń artykuł
[Głosów:0    Średnia:0/5]