Działać razem czy osobno?

Dariusz Marciniak, darek.m@ihz.pl

Działać razem czy osobno?

Marek Wachowski, prezes firmy Wamaco, wiceprezes Lubelskiego Forum Pracodawców

 

Historia Lubelskiego Forum Pracodawców zaczęła się 7 września 1993 roku. Dwunastu przedstawicieli – szefów firm – postanowiło powołać do życia związek o nazwie Lubelskie Forum Gospodarcze z siedzibą w Lublinie przy al. Kraśnickiej 25.

Forum w pierwszych latach istnienia nie posługiwało się jedną nazwą. Na początku w dokumentach była mowa o Forum Gospodarczym, o Forum Komunalnym lub Lubelskim Forum Pracodawców. W kwietniu 1995 roku do KRS wpłynął wniosek Lubelskiego Forum Komunalnego – Związku Pracodawców. 13 czerwca 1996 roku do Sądu Wojewódzkiego w Lublinie, do sekcji, która zajmowała się dokumentacją związków zawodowych, wpłynął wniosek Lubelskiego Forum Komunalnego o ujawnienie w rejestrze zmian. Dotychczasowa nazwa Związku „Lubelskie Forum Komunalne – Związek Pracodawców w Lublinie” otrzymała brzmienie: „Lubelskie Forum Pracodawców w Lublinie”. Zrzeszonych jest w nim ponad 60 firm z Lubelszczyzny. O tym, jaką rolę jedna w ważniejszych, o ile nie najważniejsza organizacja na mapie biznesowej Lublina, spełnia dzisiaj, jakie ma cele i plany zapytaliśmy wiceprezesa Lubelskiego Forum Pracodawców i prezesa firmy Wamaco Marka Wachowskiego.

Potrzeba istnienia organizacji, gdzie mogliby się spotkać i wymieniać doświadczenia prowadzący działalność, wydaje się nie podlegać dyskusji. Z założenia taka organizacja skazana powinna być na sukces, ale czy jest?

To prawda, integracja i próba zorganizowania biznesu na Lubelszczyźnie była misją przyświecającą ojcom-założycielom. Historia naszej organizacji jest już stosunkowo długa i bogata w różne wydarzenia. Wiele rzeczy nam się udało, część na pewno nie. Co więcej, wraz ze zmianami otoczenia biznesowego i naszego doświadczenia zmieniały się pomysły na to, jaką funkcję ma pełnić nasza organizacja. Nie zmieniała się jedynie nasza otwartość na potrzeby pracodawców. Niewątpliwym naszym bogactwem jest także różnorodność. Członkami Forum są firmy z wielu branż, nie tylko te związane z budownictwem. Możemy śmiało powiedzieć, że gromadzimy całe spektrum regionalnego biznesu, bez względu na jego charakter czy wielkość firm. Należą do nas firmy zarówno duże, jak i małe. Jesteśmy otwarci na wszystkich i – co chciałbym szczególnie podkreślić – dla mnie była i nadal jest to wielka wartość.

Skąd pomysł na Forum?

To proste, chcieliśmy działać, bo leży to w naszym charakterze, i szukaliśmy sposobu na rozwój. Musieliśmy się odnaleźć w nowej rzeczywistości, jaka powstała po przemianach w chwili, gdy kształtował się wolny rynek. Zawsze zastanawiało mnie, co przyciągało ludzi do nas, co sprawiło, że przez tyle lat udało się stworzyć grupę ludzi chcących wspólnie działać, zrobić coś razem dla siebie, ale także dla regionu. Od początku za cel postawiliśmy sobie integrację na różnych płaszczyznach, zarówno prywatnych, jak i biznesowych. Na tych fundamentach zamierzaliśmy realizować dalsze działania. Uważaliśmy, i nadal tak sądzimy, że tylko jako grupa możemy reprezentować regionalny biznes w relacjach z instytucjami państwowymi bądź władzami, czy to politycznymi, czy samorządowymi. Tylko jako zwarta grupa, mogliśmy być słyszalni i mieć realną siłę przebicia.

Czy wszystko z pierwotnych zamierzeń udało się zrealizować?

Z dzisiejszej perspektywy muszę powiedzieć, że nie. Być może stawialiśmy sobie za ambitne cele, a być może materia nam nie pozwoliła? Co nie znaczy, że ponieśliśmy porażkę. Wprost przeciwnie, uważam, że pomysł stworzenia platformy, wokół której może integrować się regionalny biznes, jest jak najbardziej trafiony, a wręcz konieczny. Już ma początku postawiliśmy naszym członkom za cel, aby nasze biznesy stały się bardziej przejrzyste, etyczne, zarówno pod kątem samej merytorycznej działalności, jak i skierowania ich na zewnątrz – by chcieli czynnie uczestniczyć w życiu miasta i regionu. Dlatego uczestniczyliśmy i nadal uczestniczymy w wielu projektach, akcjach charytatywnych i pomagamy wielu instytucjom w regionie. Proszę zauważyć, zachowanie tego regionalnego charakteru jest dla nas niezwykle istotne. Osobiście, podobnie, jak wielu moich kolegów, uważam, że biznes powinien się integrować na wielu płaszczyznach. Ma on sens, jeżeli jest skierowany na zewnątrz, gdy patrzymy na swoje firmy, pracowników, jak i na ludzi, dla których świadczymy nasze usługi. Wyjście poza, niewątpliwie ważny, charakter branżowy, pozwala na inną perspektywę, dostrzeganie z boku o wiele więcej. Możemy wtedy załatwiać coś ważnego dla rozwoju naszego regionu, w którym żyjemy, płacimy podatki i gdzie prowadzimy interesy.

Czy wszystko się udało? Niestety, nie. Nie wiem, z czego to wynika, ale trochę za mało rozwinęła się współpraca pomiędzy członkami. Tu widzę największe pole do działania w przyszłości i wyzwania, jakie przed Forum stoją. Przecież działając wspólnie będziemy silniejsi i lepiej będziemy mogli prowadzić biznes, często na zdecydowanie wyższym poziomie. Warto pokreślić, że jako region i jako grupa mamy ogromny potencjał. Wprawdzie inwestorzy do tej pory traktowali nas jako tę Polskę B, albo nawet C, ale to już się zmienia. Pojawiło się otoczenie sprzyjające biznesowi, mamy coraz lepsze drogi, lotnisko, modernizuje się kolej, tak więc szeroko rozumiana infrastruktura powoli przestaje być dla nas balastem. Mamy olbrzymi potencjał intelektualny, tylko trzeba go najpierw uwolnić, a potem tu zatrzymać, tak aby nie emigrował. Jako region mamy wiele do nadrobienia. To na plus. Nie jest jednak tak dobrze, np. nie mamy nadal odpowiedniego kapitału, aby konkurować na rynku z tuzami. Tu mogłoby pomóc nasze nastawienie oraz wspólne działanie i patriotyzm lokalny. Powinniśmy solidarnie wspierać się nawzajem, począwszy od sfery tworzenia i realizacji wspólnych projektów biznesowych, aż po zakupy w lokalnych firmach, oczywiście tak, aby wszyscy byli z tego zadowoleni. Możemy razem rozwijać szkolnictwo zawodowe i rzemiosło. W dobie braku wykwalifikowanych kadr i pracowników, taka współpraca wszystkim może przynieść wiele korzyści.

Ładnie to brzmi w teorii – platforma integrująca biznes to super idea. A jak wygląda współpraca z innymi organizacjami i stowarzyszeniami? Przecież one też grupują firmy.

Tu dotknął Pan sfery, gdzie nie mamy zbyt wielu sukcesów i należy to poprawić. Dziś albo nie ma dostatecznego zrozumienia dla podejmowania wspólnych działań, albo jest go stanowczo za mało. Wielu nie widzi korzyści we wspólnym działaniu, oczekując realizacji tylko własnych korzyści i to najlepiej od razu. Trzeba zbudować etos wspólnej pracy. To dotyczy także, a może przede wszystkim, organizacji. One działają we własnych zakresie, czasem bardzo prężnie. Potrzebują tylko czegoś, co dam im to „coś” więcej.

Czasem mam wrażenie, że może powinniśmy wrócić do modelu, jaki jest np. w Niemczech, gdzie po prostu trzeba być zrzeszonym. Są przecież Izby Rzemieślnicze, inne stowarzyszenia. To uczyłoby odpowiedzialności i działań w grupie. Gdyby to było obligatoryjne, o ile łatwiej by się nam działało, o ile bylibyśmy silniejsi… I nie chodzi tu przecież o składki czy posady. My działamy w większości pro publico bono, poświęcając swój czas, a nierzadko i pieniądze. Ale w dłuższej perspektywie to się opłaca. Powtórzę hasło, które przyświeca naszej rozmowie: „Razem możemy więcej”, i dodam jeszcze: lepiej , sprawniej. Zawsze jest ktoś, kto nas oceni, podpowie, gdzie będziemy mogli zweryfikować swoją wiedzę i plany. Koniecznie musimy odbudować tę sferę

Kto może być członkiem Lubelskiego Forum Pracodawców?

Od samego początku jesteśmy otwarci na wszystkich. Każda firma, bez względu na wielkość i branżę, może do nas dołączyć. Wynikają z tego duże korzyści. Można uczestniczyć w różnego rodzaju warsztatach, spotkaniach, szkoleniach – chętnych odsyłam na naszą stronę internetową www.lfp.biz.pl. Można również brać udział w misjach gospodarczych, a także poznać środowisko i z nim się integrować. Organizujemy zarówno wyjazdy weekendowe, jak i okolicznościowe, wychodząc z założenia, że przecież praca to nie wszystko. Działamy także charytatywnie, pomagając np. Domowi Małego Księcia, oraz społecznie – sponsorujemy Orszak Trzech Króli. Dużo rozmawiamy na różne tematy, począwszy od etyki w biznesie, a skończywszy na czekających nas zmianach podatkowych. Są to spotkania i szkolenia takiego kalibru, na które nie wszyscy mogliby sobie normalnie pozwolić. Zapraszamy zatem fachowców i przedstawicieli instytucji.

Gdyby miał Pan opisać Lubelszczyznę przyszłości, to jakby ona wyglądała?

Jaki będzie nasz region za parę lat, sam chciałbym wiedzieć. Od wielu lat prowadzę tu biznes i chciałbym, aby dalej się rozwijał. Chciałbym, aby lokalne firmy się rozwijały, a nie „zwijały”, by tworzyły nowe miejsca pracy, powiększając tym samym bogactwo regionu. Życzyłbym sobie, aby w pełni wykorzystały potencjał, jaki mają, i myślę tu też o potencjale tkwiącym w ludziach, w ich kontaktach, również na Wschodzie.

Zawsze stawiam sobie pytanie, czy biznes lokalny przetrwa? To pewnie zależy od branży, ale na pewno będzie miał więcej szans, jeżeli dostrzeżemy korzyści płynące ze wspólnego działania. Dbajmy o swoje firmy, budujmy lokalny patriotyzm, rozwijamy kontakty, wspierajmy się. Tak dużo nie potrzeba. Te cele przyświecały nam, gdy budowaliśmy podwaliny naszego Forum, ale są one aktualne także i dziś. Zapraszam i zachęcam do aktywności i otwartości, szczególnie ludzi młodych. Budujmy razem świadomość klientów, inwestorów, patrzmy szerzej na otaczającą rzeczywistość. Myśląc globalnie, działajmy lokalnie. Takie czasy.

Jakie czekają nas zagrożenia?

Jest ich dużo, i pewnie trudno wszystkie wymienić. Nie będę oryginalny, mówiąc, że jest to szara strefa, bo nie można prowadzić normalnego biznesu, do tego dochodzą kłopoty z kapitałem, niestabilność przepisów podatkowych i prawnych, brak ludzi do pracy. Myślę jednak, że uda się nam przetrwać te problemy i zbudować solidne, stabilne interesy, a Lubelskie Forum Pracodawców odegra w tym dużą rolę.

Dziękuję za rozmowę.

Oceń artykuł
[Głosów:0    Średnia:0/5]